Reniferek (2024) - Recenzja
Fabuła: Uprzejmy gest komika wobec bezbronnej kobiety staje się początkiem obsesji, która może zrujnować życie ich obojga.
Opinia: W dzisiejszej recenzji netfixowy miniserial "Reniferek", w którym to mamy nękanego przez wyjątkowo odklejoną stalkerkę komika. Dlaczego aż wyjątkowo odklejona? A tutaj albo wypisuje do niego dziesiątki maili dziennie, w których uporczywie wypytuje o każdy szczegół z jego dnia, jak np. dlaczego spóźnił się do pracy o 5 minut, albo łazi za nim po barze i suszy mu głowę snuciem planów na ich związek, którego nawet nie ma. Na dodatek kolega z pracy robi mu psikusa i w jego imieniu wysyła jej e-maila, pytając się ją o anal (XD), co tylko bardziej komplikuje sprawę z nią. A ona sama im dalej w las, tym bardziej uporczywa się robi, i nawet dochodzi do sytuacji, w której gdy ten za każdym razem, jak wraca z pracy, to babka koczuje za niego ja przystanku i wykrzykuje do niego wulgarne rzeczy. No nie do pozazdroszczenia, zwłaszcza że obrywa się nie tylko jemu, ale także jego najbliższym, w tym jego partnerce, którą atakuje gdzieś w pubie, rzucając w nią stertą obelg. No nie jedna osoba przy czymś takim chyba by wyszła z siebie i dokonała aktu mordu. Ale wątek uporczywej stalkerki nie jest jedynym tutaj motywem, gdyż między innymi poznajemy wydarzenia z udziałem Donny'ego Dunna jeszcze zanim tamten natknął się w swoim życiu na Marthę i dowiadujemy się, że jeden obleśny typiarz niedość że wciągnął go w narkomaństwo, to jeszcze dopuszczał się wobec niego przemocy seksualnej, gdy ten był na haju. Po co nam to opowiadają? Gdyż ma to później głębsze znaczenie w fabule + serial niesie ze sobą przesłanie na temat męskiej krzywdy oraz psychicznej autodestrukcji spowodowanej potrzebą zwrócenia na siebie uwagi. Owocuje to między innymi w bardzo dobrą scenę na koniec epizodu szóstego, w której to komik podczas swojego występu doznaje wewnętrznego pęknięcia, w wyniku którego dochodzi do wylania swoich emocji spowodowanych tym, co go przez ostatnie pół roku z hakiem spotkało w jego życiu. Bardzo mocny, pełen dramaturgi i psychologi serial z małą dawką czarnego humoru. Polecam bardzo gorąco, bo jeśli chodzi o mnie, to jest to topka, jeśli chodzi o seriale netflixa, jak i seriale wogóle. Dodatkowo serial nie jest długi, bo ma on 7 odcinków po około plus/minus 30 minut. Także machniecie serial na spokojnie w jeden dzień.
Moja ocena to mocne 8/10.
Karol D.
Komentarze
Prześlij komentarz