Syn przeznaczenia (2025) - Recenzja
Fabuła: W rzymskim Egipcie Chłopiec odkrywa, że tajemniczy Cieśla, z którym żyje w ukryciu, nie jest tym, za kogo go uważa. Gdy pojawia się inne dziecko, w Chłopcu budzą się moce mogące odmienić losy świata. Opinia: W dzisiejszej recenzji zeszłoroczny horror inspirowany apokryficzną Ewangelią Tomasza, w którym mamy około 15 letniego Jezusa, który niedość, że przechodzi przez trudną relację z ojcem, to jeszcze jego wola zostaje wystawiona na próbę przez czające się wokół czyste zło. I sam pomysł na horror jest całkiem ciekawy, bo jeszcze chyba nie było takowego, w którym dostajemy opowieść z Nazarajczykiem w roli głównej, zwłaszcza, że opowieść z tamtego apokryfu chyba nie była nigdy wcześniej przedstawiana, tylko jeśli już, to najczęściej ekranizowane było to, co znamy z nowego testamentu. Więc myślę, taki zagorzały katolik powinien poczuć się wezwany do tablicy, by zapoznać się z tą produkcją, obejrzeć ją i przeanalizować. Ja "Syna przeznaczenia" obe...