Klątwa Kopciuszka (2024) - Recenzja
Fabuła: Oparta na tej samej baśni ludowej, którą Disney zaktualizował i spopularyzował wśród dzieci w latach 50. XX wieku. Opinia: Co nam wyjdzie po połączeniu starej dobrej baśni i Kopciuszku w połączeniu z Carrie i Martwym złem, a to wszystko nakręcone za worek ziemniaków? A no właśnie twór zwany "Klątwą Kopciuszka". Pierwsza połowa filmu to prawie niemalże klasyka, którą znamy, czyli macocha i jej zołzowate córy upokarzające naszą Cinderelle... Napisałem prawie, ponieważ jest parę scen wychodzących poza tą baśń, czyli między innymi brutalna dekapitacja godpodyni domowej, czy Kopciuszek przeglądająca księgę w stylu Necronomiconu, przez którą doznaje makabrycznych wizji. Prawdziwy creme de la creme tego filmu zaczyna się jednak na balu u księcia, gdzie to z początku wydaje się, że panicz jest pod wrażeniem naszej głównej bohaterki, a następnie wydarzy się to, co ma miejsce w kultowej baśni, ale nie. Nie w tym filmie. Tutaj książę jest już pod urokiem jednej z pr...