Granny Krampus (2024) - Recenzja
Fabuła: Rodzina, która nie utrzymywała ze sobą kontaktów, spotyka się na ostatnie spotkanie w starym domu rodzinnym na święta Bożego Narodzenia. Szybko okazuje się, że jest zdana na łaskę koszmarnej istoty z przeszłości. Opinia: W dzisiejszej recenzji kolejny gniot od ITN Studios, bo w sumie czemu nie, prawda? Heh. No więc dzisiaj na tapetę wlatuje... Babcia Krampusa. I absolutnie nie wiem, z jakiego powodu powstała cała seria filmów o rodzinie wroga Świętego Mikołaja, gdyż oprócz "Granny Krampus", mamy jeszcze parę części "Mother Krampus", "Sister Krampus", jak i filmy o nim samym. Po co, jak te filmy niczego do kinematografii nie wnoszą i są zrobione jedynie dla picu na wodę, bo ktoś miał taki kaprys? Nie wiem. Ale dobra, jak się prezentuje omawiana produkcja? Nijak. Mamy poprostu rodzinę, w której seniorowie rodu mają zatajone pewne sekrety i 3/4 filmu, to jest biadolenie i pokaz nijakiej gry aktorskiej. Najlepiej ze wszystkich wypadł chyba...