Thinestra (2025) - Recenzja
Fabuła: Młoda kobieta sięga po nową pigułkę na odchudzanie, a zrzucony tłuszcz powraca w postaci jej żądnego krwi sobowtóra. Opinia: W dzisiejszej recenzji na tapetę ląduje jeden z nowszych body horrorów, który przedstawia historię kobiety z dodatkowymi kilogramami, i jak można się spodziewać, ma ona na punkcie tych kilogramów kompleksy. Naszej bohaterce ziataje przedstawiony specyfik na odchudzanie, który powoduje u niej makabryczne efekty uboczne. A jakie, to już to opis fabuły przedstawia. No horror miał szansę być czymś a'la nowa "Substancja" i nawet dostajemy parę mocniejszych scen, ale na tych paru mocniejszych scenach jest to koniec, gdyż film jak z początku nawet spoko się oglądało i wchodził mi nie najgorzej, tak im dalej w las, tym gorzej i tym scenariuszowo robi się to coraz bardziej rozkraczone oraz durne. Ot przykładowo sceny morderstw, gdzie to niemal wszystkie odbywają się poza kamerą, ale za to scena, w której kobieta wali bełta, zostaje nam u...