Posty

Ostatni dom (2026) - recenzja

Obraz
Fabuła:  Uwięziona we własnym domu rodzina musi walczyć o przetrwanie wobec kurczących się zasobów i tajemniczego zagrożenia, które nie pozwala im opuścić murów budynku. Opinia: W dzisiejszej recenzji najnowszy netfixowy horror, w którym czteroosobowa rodzina za sprawą nadprzyrodzonych sił zostaje uwięziona we własnym domu. Drzwi ani okien nie idzie otworzyć, nie da rady też wyważyć, tak samo nie idzie zbić szyb, czy przebić się przez ścianę. Na dodatek ciągle bez przerwy pada deszcz. No więc pozostaje czekać, bo może to tylko chwilowe. Niestety nic bardziej mylnego, gdyż nie tylko oni, ale też wszyscy mieszkańcy osiedla (jak nie wogóle globu ziemskiego) utykają w swoich domach nie na tygodnie, czy raptem parę miesięcy, ale na całe lata, czego spora część ludzi ginie z głodu. Ale naszej rodzince pomimo lat w zamknięciu udaje się przeżyć, gdyż głowa tej że rodziny ma głowę na karku i sprytnym sposobem udaje mu się pozyskiwać pożywienie, czy też wynajdują sposób na hodowa...

Bone Tomahawk (2015) - Recenzja

Obraz
Fabuła:  Czterech mężczyzn wyrusza na ratunek grupie jeńców porwanych przez prymitywny lud kanibali. Opinia: W dzisiejszej recenzji mam dla was poraz kolejny coś mocniejszego. Film ten jest połączeniem całkiem dobrego westernu z horrorem a'la "Droga bez powrotu". Ba, nawet i taki tytuł mogła by ta produkcja nosić, gdyż grupa mężczyzn wyrusza w drogę, aby ocalić porwanych przez kanibali ludzi, w tym żonę naszego głównego bohatera granego przez Patricka Wilsona, który pomimo niesprawnej nogi jest zdeterminowany, aby ją odnaleźć. Pierwsza połowa filmu, to jest właśnie pełnokrwisty western, z którego klimat dzikiego zachodu aż się wylewa z ekranu. A natomiast większa część seansu, to podróż naszych bohaterów do miejsca wskazanego przez profesora, w którym mieszkają troglodyci. No i po ponad 40 minutach obserwowania, jak oni odbywają tą podróż to już zaczęło lekko nużyć, bo lezą tam, noclegują pod gołym niebem, potem znowu człapią, a to tamten ma jeszcze nogę chorą...

Ukochani (2009) - Recenzja

Obraz
Fabuła:  Kiedy Brent odrzuca zaproszenie na bal od Loli, ta postanawia się zemścić. Opinia: W dzisiejszej recenzji horror opowiadający historię Brenta, który odrzuca zaproszenie na bal maturalny od koleżanki ze szkoły. Bohater nie zdaje sobie sprawy, że ta odmowa będzie go sporo kosztowała. W dzień balu chłopak zostaje porwany przez ojca Loli i wywieziony do ich domu na zadupiu, a następnie poddany bolesnym torturom. No muszę przyznać, że po tej całej garści kasztanów, którą przyszło mi w poprzednich recenzjach omawiać, teraz trafiło mi się coś naprawdę mocnego. Film można powiedzieć, że przedstawia dwa wątki. Wątek główny, w którym psychopatyczna do szpiku kości Lola i jej równie odklejony tatulek znęcają się nad Brentem, między innymi przybijając mu stopy do podłogi po tym, gdy ten próbował uciec, czy próba zrobienia mu lobotomii. Paskudna scena, od której aż mnie samemu środek czoła rozbolał. I to wszystko tylko dlatego, bo księżniczka się obraziła, że jej zaproszeni...

Minnie's Midnight Massacre (2026) - Recenzja

Obraz
Fabuła: Minnie jako zabójczyni, której ofiarami padają osoby, które prześladowały ją w okresie dorastania. Opinia: W kolejnej recenzji mam dla was kolejnego kasztana z mojego guilty pleasure uniwersu, w którym to tym razem mamy do czynienia z szaloną dziewczyną przebraną za kultową Myszkę Minnie, która dokonuje zemsty na swoich oprawczyniach z czasów szkolnych. Tylko jedno, co się rzuca w oczy, to to, że młoda kobieta dokonuje tej zemsty dopiero po 20 latach. Kij wie, co przez te 20 lat robiła. Siedziała w szpitalu psychiatrycznym? Może. Nic nam o tym nie wiadomo. Nie wiem, ale jak miał bym się mścić na swoich szkolnych oprawcach, to wolał bym ten szmat czasu przeznaczyć na jakąś terapię. Myślę, że w ciągu tych lat uporał bym się z traumami. Trochę o kant dupy ten scenariusz trzasnąć. Sam horror natomiast można obejrzeć w całości na YouTube, jeśli ktoś ma ochotę. Ale jako że jest to horror z YouTube'a, to raczej jakichś ekstremalnie drastycznych scen nie ma się co spodz...

Watchdog (2026) - Recenzja

Obraz
Fabuła:  Po ledwie przeżytym brutalnym napadzie, Travis Wilkes zaprasza włóczęgę, który uratował mu życie, do swojego odizolowanego domu, w którym mieszka wraz z dziewczyną. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że właśnie otworzył drzwi do nocy pełnej terroru i krwawej zemsty. Opinia: W dzisiejszej recenzji parę słów na temat tegorocznego "Watchdog", w którym niczego nieświadomy Travis zaprasza do domu psychopatycznego mordercę. I co tu dużo mówić? Film jest poprostu drewnianym home invasion z drewnianym psychopatą, drewnianymi postaciami, do tego nagrany za worek ziemniaków. A thriller oprócz tego, że wypada nijako, to jest jeszcze momentami pozbawiony logiki. Ot przykładowo sekwencja finałowa, w której Travis ma oprawcę na muszce... Jak myślicie, co robi? Jeśli nie chce go zabijać, to chociaż strzela mu w kolano, żeby daleko nie uciekł? Czy może tamten jest na tyle sprytny, że wykorzystuje nieuwagę naszego bohatera i w konsekwencji wyrywa mu pistolet lub go nokautuje?...

Sweet Home: Sezon 1 (2020) - Recenzja

Obraz
Fabuła:  Gdy ludzie zmieniają się w krwiożercze potwory, a światem zaczyna rządzić terror, grupa ocalałych walczy o życie i zachowanie człowieczeństwa. Opinia: W dzisiejszej recenzji kolejny netflixowy serial, który ciekawił mnie od jakiegoś czasu i w końcu go sobie nadrobiłem. A mamy w nim jakiegoś tajemniczego wirusa, który zmienia ludzi tym razem nie w zombie, a w jakieś powyginane maszkary, a akcja przez większość pierwszego sezonu rozgrywa się w jednym budynku. Trochę z All of Us Are Dead może się konwencja skojarzyć, bo tam też większa część pierwszego sezonu rozgrywała się jednym budynku z grasującymi w nim stworami, z tym że tam były zombie, a tu mamy różnorakie kreatury. A na dodatek samym wirusem można zarazić się dość randomowo, a objawem tego jest obfity krwotok z nosa. Jeszcze jednym podobieństwem ze wspomnianym wcześniej All of Us Are Dead jest to, że są pojedyncze przypadki, gdzie zarażony wirusem człowiek zmienia się w potwora, zachow...

Hook (2025) - Recenzja

Obraz
Fabuła:  Po zamordowaniu Johna Darlinga i stracie ręki Piotrusia Pana, Lily, córka Piotrusia i Wendy, będzie musiała stawić czoła katastrofie wywołanej zemstą przez Jamesa Hooka, jej biologicznego ojca.  Opinia: Pomyślałem, że dawno nie było omawiania horrorów inspirowanych naszym dzieciństwem, tak więc dzisiaj przybywam do was z zeszłorocznym Hookiem, co sobie w dupie grzebie zdechłym krukiem... Przepraszam. Musiałem xD. No ale ogarniając swoją głowę i przechodząc do filmu, to mamy do czynienia z typową dla ITN Distributions produkcją, która to nie jest czymś, co się zapamięta na długo i zapomni się o tym filmie już na następny dzień. Główną bohaterką jest Lily, czyli córka już nieco starszego Piotrusia Pana i Wandy. Pewnego dnia poznaje jednak ona prawdę o swoim pochodzeniu, że jej biologicznym ojcem jest nie Peter, a James Hook, który przed laty skrzywdził Wendy i trafił na długie lata do więzienia. Historia może i jeszcze jakoś tam brzmi, kto tam miał wyobraźni...