Nie oddychaj 2 (2021) - Recenzja
Fabuła: Po ataku na swój dom Norman wiedzie spokojne życie do czasu aż grzechy przeszłości go dopadną. Opinia: Wczoraj była recenzja jedynki, więc dla uzupełnienia na dzisiaj kilka słów także o części drugiej. Więc w filmie powraca nasz niewidomy Norman, który tym razem obejmuje rolę głównego protagonisty, co w sumie jest ciekawą sprawą, patrząc na to, że w jedynce to właśnie on był w roli oponenta. Nawet wogóle można powiedzieć, że dochodzi do zamiany ról po całości, gdyż w pierwszym filmie podczas gdy Norman był tym złym, to głównymi bohaterami byli włamywacze, a tutaj w dwójce to z kolei antagoniści wbijają mu na chatę. Bardziej bezwzględni, niż poprzednio, bo tamci jedynie przybyli splądrować jego dom, podczas gdy ci tutaj przybyli po dziewczynkę, którą starzec się opiekuje i traktuje ją jak swoją córkę, co ciekawie łączy się z tym, co widzieliśmy w pierwszym "Nie oddychaj", czyli z jego obsesją na punkcie nowego dziecka. A natomiast jednym z nowych wrogów No...