Stranger Things: Sezon 5 (2025) - Recenzja
Opinia: No dobra, przyszedł czas na wielki finał, czyli w którym główny zły w końcu zostanie ostatecznie zdekapitowany w przeepickiej bitwie tysiąclecia, która zmieni czasoprzestrzeń, losy ludzkości i orbity planet... A na końcu się obudzimy i zmoczeni zobaczymy, jak naprawdę wyglądał finał całego tego universum, po czym zaczniemy sobie zadawać pytanie, czy życie ma sens, czy istnieje miłość i za co bracia Duffer pokarali nas takim finałem. Ehh... Ale od początku... Odcinki 1-4 Postanowiłem, że podzielę tą recenzję dokładnie tak, jak zrobił to Netflix i omówię każdą część w oddzielnym akapicie. No więc przechodząc to pierwszej połowy sezonu, to ta, podobnie jak poprzednie sezony, prezentowała się bardzo fajnie. Vecna pod postacią Henry'ego postanowił poudawać pana dobrego wujka, który za pomocą manipulacji zdobywał zaufanie wśród dzieciaków z Hawkins, po czym następnie te porywał demogorgon i te nieświadome stawały się narzędziem Vecny do jego niecnych celów. I tutaj w ...