Hook (2025) - Recenzja
Fabuła: Po zamordowaniu Johna Darlinga i stracie ręki Piotrusia Pana, Lily, córka Piotrusia i Wendy, będzie musiała stawić czoła katastrofie wywołanej zemstą przez Jamesa Hooka, jej biologicznego ojca. Opinia: Pomyślałem, że dawno nie było omawiania horrorów inspirowanych naszym dzieciństwem, tak więc dzisiaj przybywam do was z zeszłorocznym Hookiem, co sobie w dupie grzebie zdechłym krukiem... Przepraszam. Musiałem xD. No ale ogarniając swoją głowę i przechodząc do filmu, to mamy do czynienia z typową dla ITN Distributions produkcją, która to nie jest czymś, co się zapamięta na długo i zapomni się o tym filmie już na następny dzień. Główną bohaterką jest Lily, czyli córka już nieco starszego Piotrusia Pana i Wandy. Pewnego dnia poznaje jednak ona prawdę o swoim pochodzeniu, że jej biologicznym ojcem jest nie Peter, a James Hook, który przed laty skrzywdził Wendy i trafił na długie lata do więzienia. Historia może i jeszcze jakoś tam brzmi, kto tam miał wyobraźni...