Posty

American Horror Story: 13 (2026) - recenzja odcinków 9-10

Obraz
Opinia + spoilery: Dwa kolejne odcinki nowego AHSa już za mną, no i czuć, że zaczynamy zbliżać się do końca tego sezonu, gdyż szykowany jest nam grunt pod finał. Mamy między innymi demoniczną pogawędkę między Szatanem, a starą Langdonową. Sam wątek tej dwójki oczywiście dobrze się spina, gdyż Constance  jak pamiętamy była matką Michaela, który jednocześnie też był antychrystem w 8 sezonie AHSa. I jak też pamiętamy, to owego Michaela zabiły czarownice z Sabatu, przez co Szatanisław ma z nimi osobiste porachunki do wyrównania. A że tych czarownic jest tam trzynaście, to i nawet mu to dodatkowo na rękę, aby je ubić, gdyż każda ofiara składająca się z trzynastu żyć zbliża go do celu. A ten cel to wygrana zakładu z samym Stwórcą, w którym jeśli ten dobije 100 lat w śmiertelnej powłoce, to przejmie władzę nad światem. A każda taka wspomniana ofiara dodaje mu kilku lat. Na dodatek główny bohater, którego imienia wciąż zapominam, odkrywa prawdę o sobie, że jest synem owego Szat...

Czarne lustro: San Junipero (2016) - omówienie

Obraz
Fabuła:  Nadmorskie miasteczko, rok 1987. Młoda nieśmiała kobieta zaprzyjaźnia się z miłośniczką imprez. Ich więź jest tak silna, że zaprzecza regułom czasu i przestrzeni. Opinia: Wracamy sobie do uniwersum Czarnego lustra i tym razem na tapetę zostaje wrzucony odcinek zatytułowany "San Junipero", w którym mamy dwie młode dziewczyny, między którymi tworzy się relacja romantyczna. No okey, powiedział bym, że nie ma w tym nic niesamowitego, bo niby co ciekawego można znaleźć w odcinku skleconym z romansu dwóch niewiast? A no właśnie, i tutaj wchodzi motyw futurystyczny, w którym tytułowe San Junipero okazuje się być miastem złożonym z przymocowywanych do głowy chipów, które przenoszą świadomość człowieka do jej młodszej wersji i na przykład w przypadku ciężkiej choroby możesz zdecydować się na pośmiertne przeniesienie się tam. Nasze bohaterki w świecie rzeczywistym są kobietami w sędziwym wieku, które niebawem czeka odejście z tego świata. Jedna jest zdecydowana prz...

Crystal Lake (2026) - recenzja

Obraz
Fabuła:  Matka chłopca, który zginął w wyniku tragicznego wypadku nad jeziorem, pogrąża się w szaleństwie.  Opinia + drobne spoilery: W końcu po dobrych kilkunastu dostajemy powrót do universum Piątku 13-ego, tym razem pod postacią serialu "Crystal Lake", który jest prequelem oryginalnej części pierwszej. A co za tym idzie, główną bohaterką zostaje Pamela Voorhees, której historia zostaje nam przedstawiona nieco głębiej, jak i też sama geneza kultowego mordercy z Crystal Lake, który oryginalnie był postacią obleczoną siłami nadprzyrodzonymi, które sprawiały, że ilekroć zginął, to po czasie i tak ostatecznie wstawał z grobu. Tutaj serial z kolei wskazuje na pewien eksperyment, którym została poddana Pamela w trakcie ciąży i stąd jej syn jest w stanie przetrwać wiele niebezpieczeństw, plus też stąd wygląda, jak wygląda. Ale na temat samego eksperymentu ode mnie tyle, resztę pozostawiam wam do odkrycia. Poza tym nieświadomie zrushowałem temat do ostatnich odcinków, a...

Beetlejuice Beetlejuice (2024) - recenzja

Obraz
Fabuła:  Po rodzinnej tragedii Deetzowie wracają do Winter River. Buntownicza córka Lydii, Astrid otwiera portal do zaświatów. Prawdziwy Chaos rozpęta się, gdy ktoś wypowie imię Beetlejuice'a trzy razy. Opinia: Niedawno był przeze mnie omawiany Jeździec bez głowy Tima Burtona, więc na dzisiaj na tapetę trafia jeden z jego nowszych filmów, czyli Sok z żuka 2, znany pod nazwą jako Beetlejuice Beetlejuice. I trochę głupio przyznać, bo absolutnie nie znam części pierwszej, a coś czuję, że dobrze było by znać też i jedynkę. No nic, kiedyś ją obejrzę, a teraz napiszę co nieco o moich wrażeniach odnośnie drugiej części. Na początek szczerze mówiąc, to średnio do mnie trafia koncept horrorów komediowych. Jeśli jedno z drugim jest jeszcze dobrze ze sobą wyważone, jak ma to przykładowo miejsce w Zabawie w pochowanego, czyli mamy horror z elementami komedii, no to spoko, jest to jak najbardziej mi to wchodzi. Gorzej mam niestety przy komediach z elementami horroru, bo zazwyczaj on...

Junji Oto: Makabryczne japońskie opowieści "Dziwaczne rodzeństwo Hikizuri" (2023) - omówienie

Obraz
Omówienie: Jakiś czas temu upatrzyłem sobie na Netflixie serial anime horrorowy, w którym każdy 25 minutowy odcinek opowiada inną historyjkę. Tutaj mamy historię z pierwszego epizodu, opowiadającą o dość specyficznym rodzeństwie Hikizuri, wśród którego mamy najstarszego brata pełniącego rolę głowy rodziny, bucowatego obżartucha, czy taką wredną, małą sucz, która znęca się nad innym swoim bratem, kiedy tylko ten próbuje ją uspokoić. No więc mamy właśnie bardziej w tym odcinku kręconą bekę, niżeli ten horror. Ale nie znaczy, że elementów grozy brakuje, bo już między innymi samo zachowanie niektórych członków rodziny jest nieco creepy, plus w jednej scenie mamy motyw, w którym młodszy z braci wykasłuje ducha, których ich gania po domu. Tylko gdy człowiek się spodziewał, że zaraz wydarzy się coś porąbanego, to dupa, bo duszek się zapadł pod ziemię. A mógł chociaż rozerwać tamtego grubego przygłupa, który udawał, że opętał go duch ich ojca, żeby czerpać dla siebie korzyści. Więc...

Jeździec bez głowy (1999) - recenzja

Obraz
Fabuła:  Nowojorski policjant przybywa do małej osady, by rozwiązać sprawę tajemniczych morderstw dokonywanych rzekomo przez jeźdźca bez głowy. Opinia: W dzisiejszej recenzji "Jeździec bez głowy" Tima Burtona, w którym to tytułowy upiór nawiedza niewielką osadę i dekapituje ludzi, odcinając im głowy. Sprawie przygląda się nasz główny bohater, w którego rolę wciela się Johnny Depp. I gdy z początku wydaje się, że jeździec morduje losowe ofiary, to z czasem wychodzi na jaw głębsza tajemnica, która powoduje ataki naszego antagonisty, gdyż jak się okazuje, nie działa on samowolnie, tylko to ktoś go naprowadza na konkretne cele. A sam film prezentuje się bardzo fajnie. Napewno produkcję trzeba pochwalić pod kątem wizualnym, bo jak na 1999 rok, to jest ten film poprostu piękniutki i świetnie oddaje klimat końcówki XVII wiecznej, skąpanej w gotyckim mroku Ameryki. Fabuła też mi się podobała, bo nie jest ona ani przekombinowania, bo ot mamy kogoś, kto napuszcza jeźdźca na...

American Horror Story: 13 (2026) - recenzja odcinków 7-8

Obraz
Opinia: Kolejne dwa odcinki naszego serialu zostały już udostępnione i można przypuszczać, że twórcy specjalnie nieco zwolnili, stąd ograniczyli się z trzech wydawanych odcinków do dwóch, by zakończyć sezon chwilę przed Halloween. I fajnie. A przechodząc do tychże odcinków, no to w epizodzie siódmym mamy starcie seryjnych morderców poprowadzonych przez demonicznego Jamesa Marcha z czarownicami. Były by to dobre, gdyby nie to, że ich wszystkich łącznie była czwórka, podczas gdy czarownic było z dwa razy więcej, a na dodatek seryjniaki nie władają żadnymi umiejętnościami specjalnymi, więc porwali się oni z motyką na słońce. A szkoda, mogli ich wziąć jeszcze z kilka, żeby mieli jakiekolwiek szanse uwalić Sabat, a tak dostali srogi wpierdziel. A jeszcze potem wkroczyła inną potężniejsza wiedźma, która jest matką ich liderki i ona już tam do reszty ich pozamiatała. Ale dobre było to, że gdy Dahmer, Ramirez i Zodiak robili swoje, to w tym czasie James siedział na dole i rzempolił...