American Horror Story: Kult (2017) - Recenzja
Fabuła: Wybory na prezydenta USA w 2016 r. stają się przyczyną przerażających zdarzeń z udziałem sekty, której dowodzi fanatyk polityczny Kai. Opinia: W dziejszej recenzji zaś jeden z sezonów kultowego (hehe) "American Horror Story". Tym razem jest to sezon 7, który rozpoczyna się dość specyficznie, bo wieczorem wyborczym, podczas którego Donald Trump zostaje ogłoszony, jako nowy prezydent Stanów Zjednoczonych, na co środowisko demokratyczne reaguje... No w dość podobny sposób, jak po zeszłorocznej wygranej Trumpa. Wogóle ten sezon jest bardzo mocno nasiąknięty polityką, na którego czele dodatkowo stoi skrajnie prawicowy fanatyk polityczny Kai, który startuje w wyborach do rady miasta. No i facet wcale nie zamierza do tego stołka się dopchać w cywilizowany sposób, tylko zamierza w tym celu przelać krew, aby zasiać w obywatelach strach i budować sobie na nim poparcie. Ah prawicowy polityk budujący sobie słupek sondażowy, opierając swoją kampanię wyborczą na strach...