American Horror Story: 13 (2026) - RANT finału sezonu
Opinia: 13 AHSa już oficjalnie za mną i przyszedł czas na podsumowanie. I zacznę może od tego, że cały sezon od 1 do 12 epizodu nawet mi siedział, nie powiem że nie. Odcinki były krótkie, ale treściwe bez zbędnych zapychaczy + historia, która była prosta, bo była prosta, to też mi przypadła + dodatkowo zostało to podlane sporą dawką nostalgii z poprzednich serii. No i dobra, fajnie, nawet jeśli sezon ten ma dziury, a zdecydowanie ma, to wciąż miał w sobie coś, przez co oglądało mi się to dobrze. I tak do momentu nadejścia wielkiego finału, który zapowiadał się na srogą napierdalankę z Szatanem. A co dostaliśmy? Absolutnie jedno wielkie gówno. Prosty scenariusz, który mógł zaprowadzić widzów do całkiem ciekawego zwieńczenia tego sezonu został w ostatnim epizodzie absolutnie przekombinowany, gdzie to odwrócono kota ogonem i zrobiło jeden wielki bajzel pozbawiony logiki oraz robiący z widzów idiotów. Sama sekwencja finałowa może i była taka no powiedzmy... Nawet pikantna. Ale ...