Orka: Wieloryb zabójca (1977) - Recenzja
Fabuła: Rozwścieczony samiec zabitej ciężarnej orki mści się na kapitanie kutra i miejscowych rybakach. Opinia: Dzisiaj parę słów na temat horroru o mściwym samcu orki, którego pazerny kapitan kutra przypadkowo zabił jego ciężarną partnerkę. No po tym, co facet zrobił, to nie dziwne, że w ssaku morskim odpala się tryb przemocy i zaczyna na wszelakie sposoby prowokować zabójcę swojej rodziny, aby ten się z nim zmierzył na morzu, niszcząc przy tym wybrzeże. No filmidło mocne oraz dobre, bo mimo że ma już swoje lata, to absolutnie nie czuć, że w jakikolwiek sposób się zestarzał. Zwłaszcza, że posiada dobre efekty praktyczne. Ale tak to już jest, że efekty z tamtych lat biją na łeb efekty specjalne większości obecnych filmów. Szkoda tylko, że końcówka jest lekko przeciągnięta, bo przez nią ocena będzie niższa. No ale napewno trzeba wspomnieć o jednej epickiej scenie, która ma miejsce jeszcze na początku filmu. Epickiej, ale jednocześnie jakże mega smutnej. A jest to oczywi...