Straszny film 6 (2026) - recenzja
Fabuła: Dwóch przyjaciół po raz kolejny wpada w sam środek chaosu z udziałem zabójców, potworów i nadprzyrodzonych istot. Opinia: Widziejszej recenzji najnowszy "Straszny film" i na początku jeśli mam być szczery, to jest to moja pierwsza styczność z tą marką, bo wcześniej jakoś mnie to za specjalnie nie interesowało. A szkoda i możliwe, że nadrobię poprzednie części. W tym momencie jednak na tapetę wjeżdża szósteczka, w której obiecano nam pójście na wojnę z poprawnością polityczną i wyśmianie wszystkiego i wszystkich, bez patrzenia na to, że ktoś się spłacze. I faktycznie poniekąd coś takiego dostaliśmy, bo oprócz parodiowania wszelkiej maści horrorów, to dostaliśmy garść pocisków po środowiskach lewicowych i suchary z zaimków, z transów z ciemniskórych. I plus za to, że nie były to chamskie żarciki, tylko były one nawet kreatywne. Środowiskom prawicowym też się oberwało, ale chyba już w nieco mniejszym stopniu. No może dlatego, że wokół nich nie ma tej bariery...