American Horror Stories: Jazda (2022) - Omówienie
Fabuła: Życie bywalczyni klubów wywraca się do góry nogami, gdy nocny świat zaczyna ją prześladować.
Opinia + spoilery: W omówieniu poprzedniego epizodu zadałem sobie pytanie, czy kolejne odcinki drugiego sezonu będą dowozić tak, jak pierwsze. No i póki co mogę napisać, że kurde... Jeszcze jak. Odcinek opowiada historię bywalczyni nocnych klubów, która poprostu lubi poimprezować, a następnie zaliczyć z kimś numerek. Po jednej z zabaw podczas powrotu do domu zauważa jadące za sobą auto, które trąbi na nią, oślepia światłami oraz nawet uderza w jej samochód. Dodatkowo po miasteczku krąży okoliczna legenda na temat seryjnego mordercy. Jakiś czas później kobiecie udaje się ustalić, do kogo należy samochód, który za nią jechał, a następnie odwiedza właściciela najpierw w jego miejscu pracy, a następnie w jego domu. Gdy już dochodzi między nimi do konfrontacji, to mężczyzna wyjaśnia, że z tyłu jej samochodu widział jakąś postać i bojąc się, że to ten morderca, o którym się wiele słyszy, pojechał za nią, aby ją ostrzec. Ale teraz najlepsze, bo następuje plot twist, w którym wychodzi na jaw, że tak, z tyłu samochodu ktoś siedział, ale to nie był oprawca, tylko jej ofiara, a ową seryjną morderczynią jest ona sama, a w zbrodniach pomaga jej mąż, z którym żyje w otwartym związku. W finałowej scenie ona tam torturuje typa i opowiada mu, skąd u niej się wzięło to odklejenie. Wszystko przez znamię, z którego się śmiali jej szkolni prześladowcy. No okey, ale było minęło, po co się mścić i rozdrapywać stare rany, zamiast dać im się zagoić? No ale zdewastowana psychika robi swoje. Bądź co bądź, epizod ten ponownie uważam za dobry. Historia jest całkiem dobra, a twist w niej jest czymś pięknym. Głównej antybohaterce, mimo że jest na maksa pieprznięta, idzie współczuć. Przez rany, które ma w sobie, zeszła na mroczną drogę. Dobry morał pokazujący, jakie konsekwencje może mieć w przyszłości uporczywe prześladowanie za czasów szkoły.
Moja ocena tego odcinka to 6+/10.
Karol D.
Komentarze
Prześlij komentarz