American Horror Stories: X (2024) - Omówienie


Fabuła: Po zaginięciu niebezpiecznej pacjentki zdeterminowana pielęgniarka wyrusza na jej poszukiwanie.

Opinia + spoilery: W następnym odcinku American Horror Stories mamy historię pielęgniarki, do której trafia nietypowo wyglądająca kobieta, bo nie dość że w pokraczny sposób się porusza, to jeszcze ma przez cały czas rozdziabioną buzię, a jedyny odgłos, jaki jest w stanie wydać, to harczenie. Niebawem pacjentka znika, pozbawiając przy tym jednemu z pracowników życie. W trakcie jej poszukiwań kobieta trafia na ślad tajemniczych eksperymentów robionych na pacjentach onkologicznych, po których efekty uboczne wyglądają podobnie, jak u tamtej nieznajomej. Niebawem Clair przychodzi się skonfrontować grupą prowadzącą ten krzywdzący proceder. I muszę przyznać, że jest to według mnie bardzo dobry odcinek, z którego można było by nakręcić cały sezon "American Horror Story". Jest on zdecydowanie najmroczniejszy i najbardziej złowieszczy ze wszystkich dotychczasowych. Dodatkowo całość została nakręcona w czarno - białej stylistyce, co dorzuca przysłowiowe 3 grosze do tego i tak już mrocznego klimatu. No i oczywiście wisienka na torcie, jaką jest tytułowy pawilon X, w którym siedzą pozamykani inni pacjenci przerobieni w te zombiepodobne coś, w tym kolega Claire, który został przyłapany na szpiegowaniu z nią. Fajny epizod pozostawiający jednak pewien niedosyt. 

Moja ocena to 7/10.

Karol D.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Popeye: The Slayer Man (2025) - Recenzja

Zabawa w pochowanego 2 (2026) - Recenzja

The Beauty (2026) - Recenzja