American Horror Stories: Tasiemiec (2023) - Omówienie
Fabuła: Dobrze zapowiadająca się modelka nie zatrzyma się przed niczym w swoim dążeniu do sukcesu.
Opinia + spoilery: Czytając tytuł tego odcinka można dostać małych flashbacków z zeszłorocznej Brzydkiej siostry i tej ohydnej do granic możliwości sceny z tasiemcem. Tu myślałem, że możemy dostać coś podobnego, ale nie, bo koło tamtej sceny ten epizod nawet nie stał, mimo że też było ciekawie. No ale po kolei. Mamy historię wschodzącej gwiazdy modelingowej, która na pierwszy rzut oka ma wszystko, co takowa gwiazda zazwyczaj ma. No ale pewnej pani, która przeprowadza castingi wytyka jej kształty o parę rozmiarów za dużo, przez co nasza Vivian zaczyna sięgać po specyfik, który ma spowodować uregulowanie jej dodatkowych kilogramów. Po paru miesiącach przynosi on rezultat i nasza bohaterka zostaje przyjęta. Ale dla niej jest to mało wystarczające i sięga po pomoc pewnego doktora, który proponuje jej dość desperacki krok. A mianowicie połknięcie jaja tytułowego tasiemca. Jednak ostrzega ją, żeby się nie przejadała. Czy Vivian respektuje ostrzeżenia doktorka? No dupa Jasiu karuzela, bo zaczyna się opychać, jak by jutra miało nie być oraz przez pasożyta szybko traci na wadze. Jak by tego było mało, to wygląda to tak, jak by wpływał on także na jej psychikę, przez co bohaterka staje się między innymi agresywna. Co się dzieje dalej? Ponownie przychodzi ona do doktora, który chce naprawić błąd i daje jej do wypicia napój, który pomoże jej pozbyć się tego cholerstwa z siebie. No i w domu w scenie kulminacyjnej widzimy, jak on z niej wychodzi przez odbyt... Yuh... Jak by tego było mało, to jest on niemalże wielkości anakondy królewskiej xD. Na dodatek zagryza swoją nosicielkę. Dokładnie tak. Mało? To do Vivian przychodzi jej koleżanka i to ją ten tasiemiec... Opętuje? Nie wiem, ale tak to wygląda, gdyż widzimy w ostatniej scenie dziewczynę zachowującą się podobnie nienaturalnie, jak Vivian. Dziwny i durny odcinek, który jednocześnie pokazuje, jak toksyczna bywa branża modelingowa. Nosisz z dwa rozmiary więcej, niż jest to wymagane? Jesteś gruba, wywalaj. Żenada. Ale podobała mi się zagrana główna rola, bo wypadła ona dobrze. Za to parzy mnie myśl, że lekarz, który ma leczyć, proponuje swojej pacjentce połknięcie pasożyta. Kto mu dał dyplom lekarski? Do dymisji powinien się udać.
Moja ocena tego odcinka to 5/10.
Karol D.
Komentarze
Prześlij komentarz