Czarne lustro: Zamknij się i tańcz (2026) - omówienie spoilerowe
Fabuła: Właściciel zawirusowanego laptopa musi podjąć decyzję: wypełnić instrukcje hakera albo pozwolić mu na ujawnienie światu jego intymnych sekretów.
Omówienie: Na dzisiaj mam dla was kolejny epizod netfixowego Czarnego lustra. Tym razem jest to odcinek zatytułowany "Zamknij się i tańcz", w którym młody chłopak zostaje nagrany, jak bije Niemca po hełmie, po czym zaszantażowany, że jeśli nie wykona podanych mu instrukcji, to nagranie zostanie upublicznione. No i nie jest on jedyną szantażowaną postacią, gdyż haker ma na widelcu kilku innych ludzi, w tym jednego niewiernego swojej żonie faceta, który umówił się z jakąś młodą dziewczyną w hotelu na fifarafa, a tamten typ to wykorzystuje i zmusza go do współpracy z naszym młodym protagonistą. Obaj dostają za zadanie napad na bank, z czego jeden ma kierować samochodem, a drugi rabować. A do napadu mają wykorzystać gadżety znalezione w torcie. Po udanej akcji jeden dostaje za zadanie zniszczenie samochodu, a drugi musi się udać z forsą we wskazane miejsce. Tam młody chłopak napotyka innego szantażowanego, po czym zostają zmuszeni do walki na śmierć i życie między sobą. No i przed walką dowiadujemy się, jaki charakter miały zdjęcia, które oglądali jeden z drugim. Czyli wychodzi na to, że ten, kto ich szantażuje, postanowił ostro wziąć się za eliminowanie zboczeńców ze społeczeństwa. Po wykonaniu wszystkich poleceń od szantażysty, ten wysyła im na telefon wiadomość z trollfacem, dając do zrozumienia, że typ pomimo wypełnionych zadań i tak poudostępniał wszystkie zdjęcia i nagrania swoich ofiar, przez co mają oni teraz przeje...
No krótko mówiąc trafił się kawał zarąbistego epizodu, w którym to pan lub pani haker postanowił eksterminować wszelkiej maści zboczków z przestrzeni publicznej w dość radykalny sposób. I w sumie żadnych wad w tym nie widzę. A odcineczek oczywiście polecam obejrzeć.
Moja ocena tego epizodu to 8/10.
Karol D.
Komentarze
Prześlij komentarz