Nie oddychaj (2016) - Recenzja
Fabuła: Kilkoro nastolatków próbuje okraść niewidomego mężczyznę.
Opinia: W dzisiejszej recenzji nie lada perełka z 2016 roku, w której to kilkoro młodych rabusiów włamuje się do bogatych domów i oskubuje lokatorów z kosztowności, aby móc wyrwać się z Detroit i rozpocząć nowe życie. Na celownik upatrują sobie dom emerytowanego weterana wojennego, który stracił wzrok na wskutek wojny w Iraku. No jak można się domyślać, to podczas tego włamania coś pójdzie nie po ich myśli i będą narażeni na bolesną konfrontację z niewidomym starcem, który pomimo niepełnosprawności nadal potrafi stanąć do obrony swojego domu. Oprócz kosztowności, ślepiec skrywa we wnętrzu swojego domu jeszcze jedną tajemnicę, której nie będę zdradzał, bo może jeszcze ktoś filmu nie widział, więc nie chcę chamsko spoilerować. A warto nadrobić sobie ten film, gdyż między innymi zawsze to coś świeższego. Plus no właśnie, zazwyczaj jak mamy home invasion, to właśnie to antagoniści nachodzą głównych bohaterów w ich domu, a tutaj natomiast sytuacja jest odwrotna, i to główni bohaterowie włamują się do domu swojego przyszłego opracy. Plus sama produkcja jest bardzo fajnie napisana. Mało jest jakichś naciąganych akcji i nie ma jakichś większych fakapów, które "Don't Breave" ciągnęły by w dół, tylko większość filmu jest sprawnie poprowadzona. Całe szczęście, że jedna postać, która lekko irytowała swoim zbyt dużą pewnością siebie i bezczelnością, została szybko wyeliminowana, bo albo bezmyślnie gość hałasował, mając nadzieję, że dziadek śpi, albo dla zabawy obsikiwał podłogę ludziom w domach lub tłukł wazony. Szkoda że pan mokry bandyta jeszcze nie zatykał zlewów i nie zostawiał włączonego kranu z wodą hehe... Pozdro dla kumatych. Ale żeby skontrować te drobne głupoty, to dopowiem, że pozostała dwójka włamywaczy była całkiem pomysłowa. Zestawienie łomem drzwi, żeby spowolnić goniącego ich gospodarza, czy sam gospodarz w mistrzowski sposób pozbywający się zwłok w swoim domu. Podsumowując, to "Nie oddychać" jest bardzo dobrym tytułem, który od momentu wjazdu niewidomememu na chatę trzyma w napięciu aż do samego końca i dostarcza przyjemną dla oka rozrywkę.
Moja ocena to 8/10.
Karol D.
Komentarze
Prześlij komentarz