Slaxx (2020) - Recenzja
Fabuła: Kiedy opętana para dżinsów zaczyna mordować pracowników modnego sklepu odzieżowego, młoda pracownica Libby musi powstrzymać krwawe szaleństwo.
Opinia: W dziejszej recenzji kolejny horror z dość specyficznym antagonistą. Tym razem mamy do czynienia z mordującą parą wycierusów, która urządza sobie masakrę w sklepie odzieżowym. Mimo że brzmi to dość absurdalnie, to sam film o dziwo prezentuje się całkiem nieźle. Pokazuje to, że jeśli ma się odpowiednio ciekawy pomysł na to, co się chce nakręcić, to może mieć to prawo zadziałać. I tak jest właśnie ze Slaxxem. Dostajemy w produkcji dość niekonwencjonalneego antagonistę, który dostarcza przy tym niezły kawał krwawej rozrywki. Zazwyczaj takie pomysły kończą się na "hej patrzcie, mamy w filmie dziwny przedmiot, który będzie zadawał ból i cierpienie" i tyle. Tutaj mordującą para jeansów ma swoje lore, czyli była sobie 13 letnia dziewczyna imieniem Keerat, która podczas pracy na polu bawełny doznała tragicznego wypadku i wpadła do maszyny rozdrabniającej bawełnę i ze skalanej jej krwią bawełny uszyto właśnie owe spodnie... I jak się potem okazuje, nie jedną parę, bo mamy pod koniec sekwencję, jak armia morderczych jeansów rozprawia się najpierw z jednym typem, a następnie w końcowej scenie urządzają sobie krwawą masakrę. I oj, jest tu krwawo, gdyż krew leje się wręcz wiadrami oraz oglądamy poćwiartowane zwłoki. Na dodatek wycierusy mają mechanikę, która polega na tym, że wraz z zabójstwem kolejnej ofiary logotyp na nich barwi się na czerwono. Gdy po zabiciu czterech ofiar logo robi się całe czerwone, to te wstają na nogawki i normalnie sobie chodzą lub nawet tańczą do bollywoodzkich bitów, co jest całkiem zabawne. Ja sam wczułem się w ten film całkiem dobrze, więc i sam seans zleciał mi nienagannie. Nie zabrakło oczywiście głupich momentów, które sztucznie podkręcały dramaturgię, jak ten irytujący właściciel sklepu, który mimo że sytuacja była opanowana i bohaterki były w trakcie "dogadywania się" z jeansami, to ten palant postanowił zaatakować owe spodnie gaśnicą i na nowo je rozgniewał (japierdziele, jak to brzmi xD). Ale później dostał za swoje i został obgryziony przez hordę jeansowych stworów do gołej kości. Podsumowując to jak wspomniałem wcześniej, ja bawiłem się przy tym filmie naprawdę okey. Nudy nie było. Polecam fanom dziwadeł.
Moja ocena to 6/10.
Karol D.
Komentarze
Prześlij komentarz