Kolor z przestworzy (2019) - Recenzja


Fabuła: Na terenie należącym do rodziny amerykańskich rolników Gardnerów, spada tajemniczy meteoryt mający niezwykłe właściwości fizyczne. Po jakimś czasie meteoryt kurczy się i zanika, a wkrótce po tym zaczynają się mutacje roślin w okolicach miejsca upadku – owoce rodzą się niejadalne, a rośliny przybierają dziwne kształty i kolory. Nieznana choroba zaczyna porażać krowy, konie i inne zwierzęta, a następnie ludzi.

Opinia: W dzisiejszej recenzji takie oto dziwaczne coś z Nocolasem Cagem w roli głównej. Film opowiada historię rodziny, która zamieszkuje leśną głuszę i hodują przy tym ziemię oraz alpaki. Pewnego wieczoru na ich teren spada tajemniczy meteoryt, który zaczyna zmieniać życie Gardnerów w poschizowany koszmar, oddziałowując nie tylko na ich uprawy, zwierzęta, ale także na ich psychikę. Nie powiem, ciekawy film mi się wylosował, który wnosi nieco świeżości do gatunku, mimo że momentami ciężko się to ogląda, bo od nadmiaru różowego koloru można oczopląsu dostać. Ale samo widowisko nawet mi się podobało, gdyż dostaliśmy całkiem dobrze wyglądający miks gatunkowy łączący w sobie science-fiction z body horrorem z nutą dramatu. Nawet był moment, w którym film mi się nieco skojarzył z Carpenterowym "Cosiem". Co już mi się mniej podobało, to sceny z mocno tandetnymi efektami komputerowymi tych różowych światełek... Nie wiem, co to miało być. Ale też były efekty, które wyglądały bardziej epicko, jak na przykład te podczas sekwencji finałowej, z którymi ładnie pojechali. Tych praktycznych też nie zabrakło i one już wyglądały całkiem fajnie, jak te elementy body horrorowe. Aktorsko filmidło też wypada całkiem spoko, zwłaszcza stary wyga Nicolas Cage, który jest już klasą samą w sobie. Czy polecam? Nie wiem, mnie coś głowa po tym filmie rozbolała xD. Nie no, dla fanów Lovecraftowych klimatów może to być dobre kino, więc im jak najbardziej mogę polecić. 

Moja ocena to 6+/10. Pluszak za to, jak to czasem wizualnie fajnie wyglądało.

Karol D.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Popeye: The Slayer Man (2025) - Recenzja

A Knight's War (2025) - Recenzja

Oszukać przeznaczenie: Więzy krwi (2025) - Recenzja