Cloverfield Lane 10 (2016) - Recenzja
Fabuła: Po dramatycznym wypadku samochodowym, młoda kobieta odzyskuje przytomność w podziemnym schronie. Od mężczyzny, który się nią opiekuje, dowiaduje się, że nie tylko ocalił jej życie. Śmiercionośny atak chemiczny skaził Ziemię, czyniąc ją niemożliwą do zamieszkania. Zdezorientowana, przerażona kobieta decyduje, że musi wydostać się ze schronu, bez względu na to, co zastanie po wyjściu na ziemię.
Opinia: W dziejszej recenzji nieco o "Cloverfield Lane 10", w którym kobietę zamkniętą w bunkrze z dwoma facetami. Starszy z nich, niejaki Howard, twierdzi, że na ziemię został przeprowadzony śmiercionośny atak chemiczny, który sprawił, że ta przez najbliższe lata stała się niemożliwa do zamieszkania. Michelle początkowo uważa to za bzdety i nie ufa gospodarzowi, i stara się znaleźć sposób na wydostanie się z bunkra. Czy jej się to udaje, czy może jednak przekona się do zostania w nim, to pozostawiam dla tych, którzy jeszcze filmu nie oglądali. Bo mimo, że ma już kilka lat, to uważam, że warto obejrzeć go i odkryć odpowiedzi na nurtujące pytania na własną rękę. Ja akurat oglądałem film poraz drugi, by napisać tą recenzję w jak kolwiek rzetelny sposób, przez co frajda była już nieco mniejsza, niż za pierwszym razem, bo się już znało parę twistów zawartych w tej produkcji. Jednak gdy oglądałem tego Cloverfielda poraz pierwszy, to miałem nielada efekt wow. Człowiek ogląda i za każdym razem nie wiadomo czego się spodziewać, czy ten Howard faktycznie działa w dobrej wierze i poprostu chce pomóc bohaterom przetrwać? Czy może jednak jest to stary, odklejony cymbał, który wykorzystuje teorie spiskowe do swoich niecnych celów? Sporo niewiadomych, ale z czasem dostajemy kolejny element układanki, który zaczyna nam układać te puzzelki w całość. Ba, nawet w jednej scenie dla zabicia czasu nasze postacie układają sobie puzzle, co jest dość adekwatne. Na dodatek postacie są bardzo fajnie napisane. Główna bohaterka nie jest ślepo łykająca wszystko, co Howard wygaduje + na dodatek potrafi kombinować. Drugi siedzący tam facet, Emmett, wydaje się już bardziej trzymać go za słowo, a nawet może się wydawać, że on z nim trzyma i razem mogą knuć złowrogie rzeczy wobec naszej głównej bohaterki. Właśnie w filmie sporo jest takich "a co jeśli". Mega mi się ten film spodobał i bardzo fajnie się przy nim bawiłem. Polecam nadrobić jak najbardziej.
Moja ocena to 8/10.
Karol D.
Komentarze
Prześlij komentarz