Gabinet osobliwości Guillermo Del Toro: Szczury cmentarne (2022) - Omówienie spoilerowe
Omówienie: Na dzisiaj mam dla was drugi odcinek netfixowego "Gabinetu osobliwości Guillermo Del Toro", w którym mamy przedstawioną historię pewnego mężczyzny, który zajmuje się grabieżą cmentarną. A jako że ma długi i nie spłacenie ich będzie go drogo kosztować, no to postawiony pod presją facet udaje się do miejscowego koronera, aby dał mu się przyjrzeć nieboszczykom, czy może nie mają powstawianych złotych zębów. No i znajduje jednego takiego, tylko jest jest jedno ale... Zwłoki zmarłego muszą zostać dostarczone na pogrzeb w nienaruszonym stanie, przez co nasza hiena musi poczekać, aż ciało nie zostanie pochowane. A nie chce za bardzo tego robić, bo gdy wcześniej oszabrowywał nieboszczyka, to zaliczył konfrontację ze szczurem, który go chapnął. No ale ostatecznie zgadza się zaczekać. W końcu po kilku godzinach od zakopania zmarłego nic się takiego tam nie stanie, prawda? A no nieprawda, bo gdy facet dokopuje się do trumny z ciałem, to już słyszy urzędujące wewnątrz szczury. Gdy otwiera wieko, to zauważa, że gryzonie zabrały bogato wyposażone zwłoki ze sobą, wyrażając przy tym tunel. No i co w tej chwili pozostaje naszemu grabieżcowi? Odpuścić i inaczej wykminić, skąd wziąć pieniądze na spłatę długów hazardowych, czy może wejść do tego ciasnego tunelu i spróbować odbić łupy? No można zgadywać, którą opcję wolał facet wybrać. Tą mniej mądrą. No więc typunio czołga się tym tunelem w nadziei, że odzyska łupy. Ale zamiast na łupy, trafia na wielkiego, zmutowanego szczurwiela... Ja nie znoszę szczurów, więc pewnie bym serię zawałów dostał na widok tego czegoś... Ale naszemu antybohaterowi jakoś tam fartem udaje się wykaraskać z opałów i po chwili trafia do komnaty ze stosem ludzkich szczątków i jest uradowany, bo każde z nich ma sporo drogocennych przedmiotów. Zwłaszcza wyjątkowo wpada mu w oko naszyjnik na szyji jednego z trupów. Gdy go zdejmuje, to truposz się budzi do życia i podobnie, jak król szczurów, zaczyna go ganiać po tych tunelach. Odcinek kończy się tym, że facet kończy jak danie główne gryzoni. Jak oceniam ten epizod? Był on całkiem fajny, napewno klaustrofobiczny, ciary wywołał nie małe, więc mogę powiedzieć, że jestem ukontentowany. A że jest on durny to druga sprawa. Nie wiem, czemu facio oczekiwał, że w jaki kolwiek sposób odzyska łupy z tamtych zwłok. Ja bym napewno nie ryzykował. No i do tego CGI tych szczurów pokuło moje oczy. Trochę odcinek mi się skojarzył z grą "A Plaque Tale".
Moja ocena tego epizodu, to 6/10.
Karol D.
Komentarze
Prześlij komentarz