Pomoc domowa (2025) - Recenzja
Fabuła: Uciekająca przed demonami przeszłości Millie, przyjmuje pracę w domu bogatego małżeństwa, którego mroczne tajemnice wkrótce okażą się dla niej śmiertelnym zagrożeniem.
Opinia: W dzisiejszej recenzji parę słów na temat zeszłorocznego thrillera, w którym kobieta z burzliwą przeszłością zostaje zatrudniona u bogatego małżeństwa, jako tytułowa pomoc domowa. Z początku panująca tam atmosfera jest miła, a pani domu, Nina, wydaje się całkiem sympatyczna. Jednak nasza bohaterka niebawem przekonuje się, że za tą sympatią kryje się również jej mniej stabilne psychicznie oblicze. A to co się dzieje dalej, w jaki sposób akcja się rozwija i jaki twist fabularny ma tam miejsce, to już zostawiam dla was, bo film bardzo mocno polecam nadrobić, gdyż poprostu warto. To jak produkcja została zagrana przez aktorów, zwłaszcza postać Niny i jakich tam ona dopuszcza się cwanych zagrywek, to było czymś pięknym. Tylko jest jedno ale... Czyli jeśli ogląda się regularnie thrillery tego typu, no to można w pewnym momencie zacząć się domyślać, jaki sekret jest utrzymywany za murami tego domu i te moje domysły kilka chwil później się potwierdziły. Ale to nie znaczy, że film mnie nie zaskoczył, bo zaskoczył i to porządnie. Między innymi tym, jak inteligentną bestią jest Nina i jak musiała się nagimnastykować, żeby osiągnąć swój cel. Dodatkowo tempo filmu w pierwszej połowie lekko się wlecze, ale warto przebrnąć przez to i poczekać na rozkręcenie się akcji, bo wraz z nadejściem twistu robi się grubo i wychodzi na wierzch, kto tam w tym domu naprawdę jest tym niestabilnym, bądź niestabilną (🤫) psychicznie. No i niech was nie odstrasza długość tej produkcji, bo te lekko ponad dwie godziny zlatuje naprawdę gładziutko.
Moja ocena tego filmu to 7+/10.
Karol D.
Komentarze
Prześlij komentarz