Pinocchio: Unstrung (2026) - recenzja
Fabuła: Pinokio zaczyna mordować ludzi, aby stać się prawdziwym człowiekiem.
Opinia: Około miesiąc temu miał premierę najnowszy horror z "Twisted Childhood Universe", w w którym to mamy dwie części krwawego Puchatka oraz horrorowe wersje Piotrusia Pana i Bambiego, a teraz także dostaliśmy mordującego Pinokia. Więc chora zabawa trwa dalej. Sam film przedstawia historię nastoletniego Jamesa, który przyjechał w odwiedziny do swojego dziadka, a ten z kolei przedstawia mu swoje najnowsze dzieło, czyli właśnie naszą drewnianą marionetkę, do której z początku podchodzi, jak do jeża, co jest całkiem zrozumiałe, bo raczej nigdy wcześniej nie miał do czynienia z żyjącym kawałkiem drewna. No ale z czasem się do niego przekonuje i nawet udaje im się zaprzyjaźnić. No ale ta przyjaźń niebawem zostaje wystawiona na próbę, gdyż kłamliwy pajacyk niebawem zaczyna dopuszczać się makabrycznych zbrodni, kierując się tym, że poprostu chce chronić Jamesa przed wyrządzającymi mu krzywdę ludźmi + różne dziwactwa podszeptuje mu między innymi Świerszcz grany przez Roberta Englunda, który również później mu pomaga podczas popełniania morderstw. No a te morderstwa, to o jasny gwint... Krótko mówiąc, jest to chore gówno, bo nie dość że Pinokio urządza makabrę, to jeszcze podczas tego tym swoim dziecięcym głosem wygaduje jakieś pojebane rzeczy. A natomiast po skończeniu ze swoją ofiarą zabiera sobie od nich trofeum w postaci organów, skalpu włosów, czy nawet zębów i przywdziewa je sobie. Totalnie porąbany film. Z dobrych rzeczy jest jeszcze zakończenie, plus scena między napisami, która teasuje nam część drugą. No i kurczę, co też ważne, to seans mija szybko oraz ani przez chwilę mnie znudził. Z minusów tyle, że animacje Pinokia prezentują się pasztetowo, mimo że on sam wygląda całkiem dobrze. Polecam nadrobić "Pinocchio: Unstrung", jeśli lubicie horrory z "universum dzieciństwa w krzywym zwierciadle", jak i ogólnie chore filmy.
Moja ocena to 6/10. Jestem prostym wielbicielem horrorów. Dajcie mi tytuł, przy którym nie będę się nudził, w jednocześnie którym dzieją się chore rzeczy, a 6/10 będzie mieć zagwarantowane, jeśli nie będzie w nim jakichś większych głupot 😇.
Karol D.
Komentarze
Prześlij komentarz