Ostatni dom (2026) - recenzja


Fabuła: Uwięziona we własnym domu rodzina musi walczyć o przetrwanie wobec kurczących się zasobów i tajemniczego zagrożenia, które nie pozwala im opuścić murów budynku.

Opinia: W dzisiejszej recenzji najnowszy netfixowy horror, w którym czteroosobowa rodzina za sprawą nadprzyrodzonych sił zostaje uwięziona we własnym domu. Drzwi ani okien nie idzie otworzyć, nie da rady też wyważyć, tak samo nie idzie zbić szyb, czy przebić się przez ścianę. Na dodatek ciągle bez przerwy pada deszcz. No więc pozostaje czekać, bo może to tylko chwilowe. Niestety nic bardziej mylnego, gdyż nie tylko oni, ale też wszyscy mieszkańcy osiedla (jak nie wogóle globu ziemskiego) utykają w swoich domach nie na tygodnie, czy raptem parę miesięcy, ale na całe lata, czego spora część ludzi ginie z głodu. Ale naszej rodzince pomimo lat w zamknięciu udaje się przeżyć, gdyż głowa tej że rodziny ma głowę na karku i sprytnym sposobem udaje mu się pozyskiwać pożywienie, czy też wynajdują sposób na hodowanie warzyw. I pierwsza połowa filmu jest bardzo fajna, bo niedość że mamy coś świeżego, to i jeszcze bohaterowie potrafią kombinować oraz mimo wszystko przez pierwsze tygodnie być pozytywnie nastawieni, bez panikowania, czy innego co chwilowego darcia mordy jeden na jednego, plus nie nudzi i dobrze się to ogląda. Niestety poziom filmu zjeżdża wraz z przeskokiem czasowym o 5 lat, bo od tego momentu im bardziej zbliża się koniec filmu, tym bardziej scenariuszowo zaczyna się to rozjeżdżać, jak by twórcy zaczęli robić iść na pałę. Jedyne co, to druga połowa świetnie się za to prezentuje pod kątem wizualnym. Hodowane w domu warzywa i owoce, na zewnątrz klimat niczym wyjęty z The Last of Us wygląda zjawiskowo, a w dodatku świetne pokazanie stwora, gdzie przechadza się złowieszczo po domu (brr, aż ciarki przeszły) + spoko jest jego design. Szkoda tylko, że im bliżej finału, tym zaczęło się wkradać więcej głupot. Ale tak czy siak film nadaje się do obejrzenia, do czego zachęcam.

Moja ocena to 6+/10.

Karol D.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Mumia: Film Lee Cronina (2026) - recenzja

Zabawa w pochowanego 2 (2026) - Recenzja

The Beauty (2026) - Recenzja