Vampyres (2015) - Recenzja


Fabuła: Para wampirzyc zwabia niczego niepodejrzewających podróżników do swojego domu na ścinający krew w żyłach seks bez zahamowań.

Opinia: W dzisiejszej recenzji horror erotyczny, w którym to mamy dwie wampirzyce, których głównym zajęciem w tej produkcji jest albo chromolenie się ze sobą, albo polowanie na kolejne ofiary. Poza tym we filmie nie dzieje się już nic ciekawego + na dodatek jest on drewniany, nijaki oraz nudny, jak flaki z olejem. Absolutnie nie wiem, po ką cholerę ktoś to dodał na Netflixa, jak ta produkcja pod każdym kątem jest poprostu kiepska i wygląda, jak by była kręcona za kartoflany budżet. No chyba że bo wiecie, bo seks, bo nagość i takie tam. To zawsze przyciągnie uwagę napaleńców, prawda? Od kiedy Netfix bawi się w fan service, bo nie przypominam sobie? Ale jeśli szukać w "Vampyres" pozytywów, to druga połowa filmu prezentuje się okey. Wampirzyce niezłą rzeźnię tam urządzają, robiąc sobie krwawy obiad z kolejnych ofiar, przy okazji kąpiąc się we krwi lub nożycując. Ale nadal było to tak nijakie, że film musiałem oglądać w przyspieszonym tempie, bo inaczej bym usnął. Nie będę się czepiał efektów specjalnych, bo patrząc na to, jak spertolenie owe efekty potrafią wyglądać w produkcjach typu "Mickey's Mouse Trap", to filmowi z 2015 roku można ten pasztet wybaczyć xD. Czy polecam ten film? Absolutnie nie. Szkoda czasu.

Moja ocena to 3/10.

Karol D.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Mumia: Film Lee Cronina (2026) - recenzja

Zabawa w pochowanego 2 (2026) - Recenzja

Martwe zło: Ogień (2026) - recenzja