Późna noc z diabłem (2023) - Recenzja


Fabuła: Rok 1977. Telewizyjna transmisja na żywo jednego z talk-show wprowadza złe moce do domostw w całym kraju.

Opinia: W dzisiejszej recenzji pewna perełka z 2023 roku, w której dostajemy nawiedzone talk-show. Temat nawiedzeń w horrorach jest już trochę przeżarty i ciężko w tych czasach nakręcić z nim coś, co wciągnie i będzie intrygowało od początku do końca. Ten film pokazuje natomiast, że jeśli ma się kreatywną głowę z dobrym pomysłem, to jak najbardziej da się jeszcze coś dobrego nakręcić, i w ten sposób dostajemy produkcję, który opowiada o prowadzącym dość popularny program prezenterze telewizyjnym. Tylko jego program nie jest tym najpopularniejszym i nasz Jack Delroy robi wiele, aby to on był pierwszy w tym telewizyjnym wyścigu szczurów, nawet jeśli to oznacza posuwanie się do jakichś tanich kontrowersji typu robienie dymów, czy rzucanie przekleństwami. No nie tędy droga, bo to skutkuje między innymi odwróceniem się od niego sponsorów. No i zapomniał bym wspomnieć, że niedawno z powodu choroby zmarła mu żona. W Halloweenową noc wytwórnia wpada na pomysł, aby urządzić noc ze zjawiskami paranormalnymi i w tym zaprasza gostka, który jest medium, sceptyka, który nie wierzy w zjawiska paranormalne i jest gotów dać czek w wysokości pół miliona dolarów dla tego, kto będzie w stanie przekonać go do istnienia owych zjawisk, oraz zaproszona zostaje dziewczynka imieniem Lily, która twierdzi, że jest opętana przez jakiś piekielny podmiot. I to owocuje w serię porąbanych wydarzeń, które siedzący na widowni i na antenie widzowie zapamiętają na długo. A wszystko to zostaje skomponowane z małą dozą dobrego humoru. A sam film prezentuje się bardzo fajnie. Świetnie się bawiłem podczas seansu, zwłaszcza że napięcie trzymało od początku i gdy doszło punktu kulnacyjnego, to holy shit, co się tam poodwalało, to nie mam pytań. Piękna psychodela. Wyróżnić tutaj trzeba scenę z robakami, która była iście niesmaczna. Też mi się podoba klimat zawarty w horrorze, bo klimat rodem z amerykańskiego talk-show z lat 70 wylewa się hektolitrami. Podobnie podobały mi się efekty specjalne, bo niby zajeżdżają kiczem, ale jednocześnie świetnie one oddają tamte czasy i dobrze komponują się z retro stylistyką. Fajne były też momenty, w których gdy program schodził z anteny, to za kulisami oglądaliśmy akcję zapodaną w czarno-białej oprawie w stylu found footage + dialogi w tych scenkach między prowadzącym, a resztą ekipy przedstawiały typową telewizję poza oczami widzów. Horror "Późna noc z diabłem" oceniam, jako bardzo dobry. Koniecznie do nadrobienia dla tych, którzy jeszcze nie oglądali.

Moja ocena tego filmu to 8❤️/10.

Karol D.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Mumia: Film Lee Cronina (2026) - recenzja

Zabawa w pochowanego 2 (2026) - Recenzja

Martwe zło: Ogień (2026) - recenzja