Zniknięcia (2025) - Recenzja
Fabuła: Kiedy wszystkie dzieci z tej samej klasy, poza jednym, tajemniczo przepadają bez wieści tej samej nocy o dokładnie tej samej godzinie, mieszkańcy miasteczka starają się dowiedzieć, kto lub co stoi za ich zniknięciem.
Opinia: W dzisiejszej recenzji film, który jest przez wielu mianowany horrorem roku, czyli "Zniknięcia" od twórcy niezwykle udanych "Barbarzyńców". Produkcja przedstawia sześć historii, sześciu różnych ludzi, których to ścieżki w trakcie filmu się przeplatają, łącząc się przy tym w rozwiązanie całej tej zagadki. Mamy między innymi wychowawczynię klasy, z której to prawie wszystkie dzieci poznikały, co sprawia, że stawia ją to na celowniku rodziców zaginionych, bo być może ona coś tam wie lub za tym stoi. Innym bohaterem jest miejscowy ćpun... I oczywiście jak zwykle rolę narkomana musi odgrywać jakiś chudzielec z długimi włosami... Sam mam podobny wygląd i trochę mnie to razi xD. Nie no, śmieję się oczywiście. No i inną postacią, którą wam zdradzę jest Marcus, u którego to dochodzi do potężnego przełomu. Ale co i jak się tam dzieje, nie zdradzę. Jedynie rzucę później paroma kontekstami. Co do opinii, to powiem, że jeśli oglądaliście "Barbariana" i przypadł wam do gustu, to cholernie polecam wam rzucić okiem na "Zniknięcia", gdyż ten film jest poprostu czymś pięknym. Oczywiście, pierwsza połowa jest opowiedziana w dość powolnym tonie i też nieco długo się rozkręcą oraz można będzie się przyczepić do nierównego tempa, ale całościowo wypada to zarąbiście. Mimo długiego rozkręcania się film mnie wciągnął, niczym Popek kolejną działkę na grobie Pablo Escobara i nie puścił, tylko trzymał w napięciu do samego końca. Nawet jeśli zdarzy się, że was podczas seansu lekko przymuli, to nie rezygnujcie z oglądania dalej, bo późniejsze wydarzenia wynagrodzą wam to. Reżyser poraz kolejny pokazał, że potrafi w horrory, aby ciekawił od początku do końca, gdyż jest on dojebaniutki i do tego fajnie zagrany. Wisienką na torcie jest natomiast kulminacja i takie sceny jak ta z obieraczką do warzyw, przy której skisłem, albo epicka scena pogoni za babcią. Czy jest to horror roku, jak mówią? Jeśli chodzi o mnie to w top 3 napewno go umieszczę.
Moja ocena to 8❤️/10.
Karol D.
Komentarze
Prześlij komentarz