Fairest of Them All (2025) - Recenzja


Fabuła: Szalony Kapelusznik poluje na księżniczki z krainy baśni: Ariel, Bellę, Alicję, Kopciuszka, Królewnę Śnieżkę, Dzwoneczka i Śpiącą Królewnę, i zmusza je do walki w pojedynku na śmierć i życie w stylu Igrzysk Śmierci. Która z nich jest najpiękniejsza?

Opinia: Tak, jakie universum i jaki budżet, takie Igrzyska śmierci. Więc właśnie w dzisiejszej recenzji na tapecie ląduje jeden z tych zeszłorocznych horrorów, które ubóstwiam, czyli na podstawie baśni lub bajek z naszego dzieciństwa. Takowym jest właśnie "Fairest of Them All", w którym Szalony Kapelusznik organizuje igrzyska, w których wzajemnie nawalać się mają baśniowe księżniczki, a zwyciężczyni zostanie jego narzeczoną. Brzmi dziwacznie, momentami może i nawet ciekawie, bo twórcy pokazują, że lubią się bawić tym baśniowo-bajkowym światem. Choć boję, że będą próbowali go masterować i niebawem będą tworzyli już całkiem odklejone od rzeczywistości cuda wianki na kiju. Ten tutaj film niestety na zwariowanym pomyśle się, bo jest typowa produkcja od ITN Studios, która jest poprostu cholernym gniotem. Dobrać połowa filmu to siedzenie przy stole i biadolenie, a jeśli już dochodzi do akcji, to jest ona tak biedna w efekty i nijaka, że patrząc na poprzednie filmy tego studia, to człowiek ma jedynie w głowie "oh shit, here we go again". Nuda i tona tandety, to akurat w ich wykonaniu nic nowego, mimo że mieli przebłyski w Zemście i Klątwie Kopciuszka. A propos, to w filmie w rolę Kopciuszka wciela się ta sama aktorka, co w "Cinderella's Curse" i nawet podobnie, jak tam morduje swoim pantofelkiem. Akurat fajny smaczek. I pomimo niskiej jakości gry aktorskiej, to akurat Szalony Kapelusznik jako psychopata daje radę. A tak cała reszta to taniocha rodem z AliExpress. Nie polecam zaprzątać sobie głowy tym filmem.

Moja ocena to 2+/10.

Karol D.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Popeye: The Slayer Man (2025) - Recenzja

A Knight's War (2025) - Recenzja

Oszukać przeznaczenie: Więzy krwi (2025) - Recenzja