Stamtąd: Sezon 4 - odcinek 5 (2026) - omówienie spoilerowe



Omówienie: Kolejny epizod "Stamtąd" już za mną i na początku muszę przyznać, że działo się niemało. Co tym razem zostało nam wyjawione i co co nowego wniosło? A między innymi dostaliśmy dużo ciekawych rzeczy we wątku Jade'a. Gość pod wpływem grzybków odbył całkiem sporą podróż, podczas której spotkał młodszą wersję siebie, następnie ten młodszy on zaprowadził go obok domu kolonialnego, w którym poznał swoje wcześniejsze osobowości. Wszystkie posiadały tą samą umiejętność gry na skrzypcach i to nie wszystko, gdyż jak się dowiaduje, wszystkie jego poprzednie wcielenia zostały nie zabite przez nocne stwory, a zamordowane przez kogoś, kto był zirytowany tym, że przez jego  rozwiązywanie kolejnych zagadek w tym miasteczku było coraz gorzej. I widzimy, że jeden typunio ma poderżnięte gardło, drugi jest zgnieciony głazem, a inny ma szpikulec wbity w oko. Czyli krótko mówiąc, Jade w swoim obecnym wcieleniu też może liczyć na kosę od kogoś? Jeśli tak, to kto miał by mu ją sprzedać? Ja pójdę  na skróty i powiem, że to Sofia będzie próbowała się pozbyć Jade'a, tak jak to robiła pod poprzednimi postaciami. Ale to nie wszystko, gdyż w dalszej części nasz bohater schodzi do piwnicy domu kolonialnego, a w niej po odkopaniu kilku gratów odkrywa tunel prowadzący do miejsca, w którym dzieci złożono w ofierze, a po chwili dopadają go te stwory. Ale nie zabijają go, tylko chowają w jakimś grobie, po czym Jade się budzi. No przyznam, że po tym byłem lekko zirytowany, bo miałem takie "serio to wszystko, to był sen Jade'a?". Ale nasz bohater po chwili oznajmia Boydowi, że już wie, jak się stąd wydostać i wrócić do domu oraz jak uratować dzieci. Okey. Zaintrygowało to, bo w zasadzie to nie wiem, w której części odcinka pojawiła się odpowiedź, jak te dzieci uratować. No chyba że w tych grobach są pochowane ciała tych dzieci, a gość na przykład wpadnie na pomysł, by te ciała spalić. No zobaczymy. Przed nami jeszcze sezon 5, więc zgaduję, że wyjdzie figa z makiem i faktycznie Jade zostanie dojechany. Lub być może się uda, ale w zamian wydarzy się coś katastrofalnego, nad czym ludzie będą siedzieli przez kolejny sezon? Nie powiem, podoba mnie się to i fascynuje, gdyż nigdy nie wiadomo, co może wydarzyć się dalej. Ale dobra, Jade Jadem, ale mamy jeszcze parę innych wątków. Wątek bohaterów w lesie nad jeziorem, którzy wyławiają siatkę z owego jeziora i znajdują w niej jakieś trzy, całkiem spore, szkaradne lalki. Tabitha przypomina sobie, że ona te lalki zna ze swojego dzieciństwa. Tylko pytanie w sumie z którego dzieciństwa? Z tego, czy z dzieciństwa z ktorychś z poprzednich wcieleń? Opowiedziała Donnie, że jej ojciec zabrał jej te lalki i wyrzucił do jeziora. Czyli... To te same kukły, tylko kilka rozmiarów większe? Cholera wie, ale porąbane jest to jezioro. A jak by tego było mało, to nieco później te zasrane lalunie ożywają i napadają na bohaterów w szałasie. Jednego typka nawet zabijają, innej dziewczynie ogniskiem twarz przysmalają. Ale segment został przeprowadzony bezpiecznie, bo gdy jedna lalunia miała w swoich rękach Donnę i ta miała zaraz zostać zabita, to w ostatniej chwili Tabitha kołek Muppetowi wbiła, przez co zginął. No mocna sekwencja się trafiła. Brakowało tego w tym sezonie. Z innych rzeczy Sophię, która wciąż wchodzi do umysłów bohaterów i na przykład tyra psychicznie partnerkę naszej pani doktor, albo łazi i obserwuje, jak bohaterowie się ze sobą kłócą. Mamy też Henry'ego, który postanowił odreagować po tym, co ujrzał na rysunkach Victora i popił sobie bimberku i oprocentowany walił głupa, grając na organach. Dla odmiany więc dostaliśmy zabawą, humorystyczną scenę. Tak więc dużo tutaj dostaliśmy, bo i pchnięcie wątków do przodu, humor oraz nieco mroku i krwawej akcji. Zdecydowanie póki co najlepszy odcinek. A na ten czas to tyle. Do następnego ✌️.

Karol D.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Popeye: The Slayer Man (2025) - Recenzja

A Knight's War (2025) - Recenzja

Oszukać przeznaczenie: Więzy krwi (2025) - Recenzja