Alice in Borderland: Sezon 3 (2025) - Recenzja


Opinia: Wczoraj premierę miał finałowy sezon topowego dla mnie serialu, jakim to jest właśnie "Alice In Borderland". Czy jest to godne zwieńczenie serialowej trylogii?

No więc mija parę lat od wydarzeń z ostatniego sezonu. Między innymi dowiadujemy się, że Arisu i Usagi są już szczęśliwym małżeństwem. Ale można się domyślić, że raczej sielanka zbyt długo trwała nie będzie i coś sprawi, że oboje wylądują poraz kolejny w Borderlandzie. Co takiego, to już pozostawiam wam, ale podpowiem tylko, że sam moment budowania powrotu krainy gier jest budowany całkiem dobrze. Z początku może się wydawać, że ten powrót może mieć pewne dziury i niejasności, tak zapewniam was, że w dalszych odcinkach te dziury zostają połatane całkiem sprawnie. W drugim odcinku pełną parą przechodzimy do gier i mamy między innymi takie rozrywki jak gra we wróżby, podczas których są zadawane uczestnikom pytania, na które trzeba odpowiedzieć konkretną liczbą. Jeśli pomylisz się np o 3 liczby, to w waszą stronę polecą 3 odniste strzały. No mocnych wrażeń gierka doświadczyła. Z innych ciekawych rozrywek było coś takiego, jak kopanie puszki (brzmi dziwnie, ale sama gra prezentuje się bardzo fajnie), czy gra finałowa. Ale wisienką na torcie jest zdecydowanie finałowy odcinek, który sprawił, że emocjonalnie poraz kolejny znalazłem się w kawałkach. Absolutny majstersztyk 👌. A jeśli komuś brakuje takich bohaterów jak Niragi, Kuina, czy Chishiya to twórcy postarali się i też te dziury w naszych sercach załatać nowymi, też dość ciekawymi postaciami. Mamy między innymi narkomana, który przegrał życie w hazardzie, czy kobietę, która jest maltretowana przez diabolicznego męża, czy pewnego faceta na wózku inwalidzkim, który pomimo ograniczeń, stara się stawać na ich przeciw. Jest jeszcze tajemniczy Joker, który miał by być głównym bossem tego universum. Czy jego postać dowiozła i spełniła swoje zadanie? Ojojojjjj, jak cholera. Została ona odpicowana perfekcyjnie i faktycznie czuć, że jest to final boss tego universum. No i trzeci sezon ma z dwie wspólne cechy z trzecim sezonem Squid Game. Jakie? Ponownie, nie zdradzę, pozostawiam do odnalezienia ich dla was. Podsumowując, to jak zadałem pytanie na początku? Czy jest to godne zwieńczenie? Jak dla mnie jak najbardziej tak. Ja jestem w pełni ukontentowany, zwłaszcza po tym, co ugotował ostatni odcinek. Także polecam wam ten trzeci sezon "Alice In Borderland" bo warto go obejrzeć, jak jasny gwint.

Moja ocena to 8-/10

Karol D. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Popeye: The Slayer Man (2025) - Recenzja

A Knight's War (2025) - Recenzja

Autopsja Jane Doe (The Autopsy of Jane Doe) 2016 - recenzja