Diabelski młyn (2023) - Recenzja
Fabuła: Grupa licealistów wygrywa konkurs na spędzenie nocy w zamkniętym wesołym miasteczku. Wkrótce odkrywają, że grasuje tam morderca w stroju lalki. Opinia: W dzisiejszej recenzji kilka słów o Diabelskim młynie, w którym grupa znajomych za sprawą wygranego konkursu dostaje całe wesołe miasteczko do swojej dyspozycji na jedną noc. Lecz nie są w nim sami, gdyż wkrótce zaczynają być wyżynani przez mordercę. No nie brzmi to, jak coś, czego wcześniej się nie widziało, podobne rzeczy widzieliśmy w multum innych slasherach. Tutaj jedynie z tą różnicą, że akcja dzieje się w wesołym miasteczku, a nie na kempingu w lesie. Nie jest to także nic nowego w kwestii morderstw, bo albo zostanie upitolona czyjaś głowa, albo komuś innemu poderżnięte gardło. Ale za to dobrą rzeczą jest tutaj sam sprawca, gdyż to jest ktoś, kto ma solidny motyw swoich działań, którego może lepiej zdradzał nie będę, by nie psuć, jeśli ktoś samemu by chciał sobie to obejrzeć. A pomimo braku większych świe...