Obecność 3: Na rozkaz diabła (2021) - Recenzja


Fabuła: Rok 1981. Małżeństwo Warren bada sprawę mężczyzny oskarżonego o morderstwo. Sprawca jednak utrzymuje, że za zbrodnie odpowiedzialny jest potężny demon, władający jego ciałem.

Opinia: Dzisiaj kończymy sobie z Obecnością, którą to wykonał już inny reżyser, Michael Chaves. No i tą zmienę na stołku reżyserskim widać gołym okiem, gdyż film nie jest już tak genialnie poprowadzony, jak dwie pierwsze części i co za tym idzie, już tak nie dowozi. Ale czy to oznacza, że "Obecność 3" jest słabym filmem? Otóż nie, gdyż ma on kilka swoich pomysłów i nie są one wcale najgorsze. Jednym z nich jest kobieta bawiąca się w satanistyczne rytuały, za sprawą których opętuje ludzi, jak i ogólnie paktuje z demonem. Ma też w zanadrzu kilka innych sztuczek, które wykorzystuje przeciwko Warrenom. Owocuje to w kilka fajnych, niekiedy nawet nieco kreatywnych scen, jak ta, w której Lorraine sama się goni po korytarzu, czy też w schronisku w momencie tego morderstwa jest też dobra sekwencja, gdzie różne porąbane rzeczy się dzieją. Z wad, to niestety film potrafi gdzieś w połowie lekko przynużyć i no nie jest aż tak angażujący, jak pierwsze dwie części. Moment kulminacyjny, jak i zakończenie też mnie nie zachwyciło, gdyż odnoszę wrażenie, że sekwencja finałowa była poprostu generyczna. Ale mimo tych kilku szczebli niżej to nie zmienia faktu, że "Obecność 3" nadal jest dobra i można się dobrze bawić.

Moja ocena ocena tego filmu to 6/10.

Karol D. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Popeye: The Slayer Man (2025) - Recenzja

A Knight's War (2025) - Recenzja

Autopsja Jane Doe (The Autopsy of Jane Doe) 2016 - recenzja