Klasyczny horror (2021) - Recenzja
Fabuła: Makabryczny i trzymający w napięciu film o nieznajomych, którzy wybierają się w podróż na południe Włoch. Wkrótce w głębi lasu muszą rozpocząć desperacką walkę o życie.
Opinia: Na dzisiaj recenzja netflixowego "Klasycznego horroru", w którym mamy grupę ludzi podróżujących wozem kempingowym po południowych Włochach. Faktycznie brzmi, jak pewna klasyka. Szkoda, że jeszcze nie spotkali po drodze stacji benzynowej z jakimś creepy typem, wtedy sceneria była by już kompletna. Ale za to inna klasyka, która zostaje tam dodana, to rozbicie się samochodu na jakimś zadupiu przez to, że na drodze znajdowało się jakieś zwierzęce truchło. Następnie po przebudzeniu ekipa odkrywa, że oni wraz ze swoim wozem znajdują się w nieco innym miejscu, niż wcześniej. To z kolei prowadzi do wydarzeń, których muszę przyznać, że w moim bingo nie było. Ciekawie to sobie twórcy wymyślili. A natomiast co do moich odczuć, to film uważam za całkiem okey produkcję. Niby fajny pomysł, miejscami doprawiony dobrym klimatem, ale wykonanie jakieś takie mało angażujące i człowiek ma lekko wywalone w tę produkcję i ogląda, aby tylko obejrzeć. Choć nie powiem, było kilka lepszych momentów, jak na przykład sekwencja przy stole wyciągnięta żywcem z Midsommara, czy scena, w której jedna gówniara została dwururką potraktowana, że aż odleciała na kilka metrów xD. Więc elementy folk horroru, czy plot twisty, które mają tam miejsce jak najbardziej są na plus. Krwawe ani straszne jakieś to też nie jest, ale ta tajemniczość, która tam panuje, to pomimo większego braku zaangażowania sprawiła, że jednak chciałem dobrnąć do końca. I nie żałuję, że to zrobiłem. Jeśli jesteście zaciekawieni "Klasycznym horrorem", to polecam rzucić okiem.
Moja ocena to 5+/10.
Karol D.
Komentarze
Prześlij komentarz