13 dni do wakacji (2025) - Recenzja


Fabuła: Piątkowa impreza zamienia się w koszmar, gdy zamaskowany napastnik przejmuje system bezpieczeństwa domu. Uwięzieni goście muszą walczyć o przetrwanie.

Opinia: W dzisiejszej recenzji pierwszy polski horror spod gatunku home invasion, w którym mamy grupę imprezujących znajomych, ale wszystko psuje pojawienie się nieznanego napastnika, który zaczyna wykaszać towarzystwo. Nic nowego, nic czego by się wcześniej nie widziało, ale czy to oznacza, że film jest zły? Otóż nie i miał swoje momenty oraz mankamenty, które sprawiły że z wrażenia puknąłem się w czoło. Ale jako że jest to dla Polaków pierwszy horror tego typu, to można kilka rzeczy wybaczyć, jak na przykład generyczność. Bo chociaż by taka zakrapiana impreza... Ten element ma chyba każdy horror, w którym główną rolę gra młodzież. W dodatku sam złoczyńca też jest takim kopiuj - wklej z podobnych filmów, czyli ziutens w masce, uzbrojony w nóż lub w kusze. Tylko ten tutaj ma akurat dość specyficzną tą maskę, jak by założoną brodą do góry. Na dodatek po miejscowości krąży historia psychopatycznego woźnego, który zaciukał swoją rodzinę i jeden z młodych myśli, że może to on powrócił jeszcze bardziej rządny krwi, niż wcześniej. Ale kto tak naprawdę okazuje się mordercą, to to nie powiem, tu mnie mają, bo się czegoś takiego nie spodziewałem. Tylko dlaczego, jaki był tego motyw, to kompletnie tego nie rozumiem, gdyż twórcy nawet tropu nam nie dają co do tego. Strasznie dziwne zakończenie kompletnie z dupy. Jeżeli podali by powód, chociaż by nas na niego naprowadzili, żebyśmy resztę sami sobie dopowiedzieli, to dał bym te 6/10. A czy polecam? Pewnie. Moim zdaniem warto nadrobić i ocenić samemu, zwłaszcza że jest to nasze Polskie ^^.

Moja ocena to 5+/10. Plusik za plot twist, bo był dobry.

Karol D. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Popeye: The Slayer Man (2025) - Recenzja

A Knight's War (2025) - Recenzja

Autopsja Jane Doe (The Autopsy of Jane Doe) 2016 - recenzja