Eliksir (2025) - Recenzja
Fabuła: Eksperymentalny eliksir wywołuje epidemię nieumarłych. Skłócona rodzina musi się zjednoczyć i walczyć o przetrwanie, gdy jej wiosce grozi zagłada.
Opinia: W dzisiejszej recenzji zaś małe co nieco od Netflixa, tym razem prosto Indonezji. W horrorze mamy przedstawioną pewną zwaśnioną rodzinę, w której to między innymi mąż kobiety zdradził ją z inną, jej ojciec obraca jej niegdysiejszą przyjaciółkę, a jej brat żyje w swoim beztroskim świecie, w którym gra w gry i wydaje swój hajs na jakieś zabawkowe duperele (skądś to znam xD) i na dodatek jest bezrobotny, bo w sumie i po co pracować, jeśli przejmie się majątek po bogatym ojcu. Ale ojciec ma inne plany, niż emerytura i wynajduje eksperymentalny eliksir odmładzający. Efekty spożycia go? Brak srebra na głowie i gładka skóra pozbawiona zmarszczek. A jakie są efekty uboczne? Cóż... Zmienia się w krwiożerczego zombiaka, wywołując tym samym epidemię żywych trupów w okolicznej wiosce. Temat więc stary, jak świat, ale mimo to nadal pomimo licznych głupot i braku logiki w niektórych scenach można się nieźle bawić, o ile podejdzie się do filmu jak do poprostu odmóżdżacza, gdyż jest krwawo i akcja nie odstępuje na krok, a na dodatek produkcja posiada całkiem niezły klimat, jak i krajobraz, jak to już na Indonezję przystało. Ale jeśli podejść do filmu na poważnie, to o matko, co za neptol pisał ten scenariusz. Na przykład zombiara leży pod samochodem cała zmiażdżona, a jeden bohater oznajmia, że trzeba zawieść ją do szpitala xD. Tak, świetny pomysł, żeby do zawieść tam zarażoną kobietę, która ugryzieniem zombifikuje innych ludzi. Albo inna sekwencja, w której inna postać używa klaksonu, aby naprowadzić do niej ocalałych... Wcale to nie spowodowało, że jedyne, co tym zrobiła, to przyciągnęła tylko uwagę okolicznych zombiaków, które stały może z 10 metrów od niej. A podobnych logicznych kwiatków jest jeszcze więcej, ale daruję sobie wymienianie ich. Ale to nie znaczy, że film nie miał także tych dobrych momentów, jak ten z zaręczynami pod koniec. Podsumowując, to jeśli lubicie horrory z zombie, to pomimo pewnych nielogiczności polecam rzucić okiem na netflixowy "Eliksir". Ja się dobrze przy nim bawiłem i to około 2 godziny zleciały nawet sprawnie.
Moja ocena to 4/10.
Karol D.
Komentarze
Prześlij komentarz