Escape Room (2019) - Recenzja
Fabuła: Sześcioro nieznanych sobie ludzi zostaje uwięzionych w escape roomie. Bohaterowie, aby przeżyć muszą nauczyć się współpracować ze sobą.
Opinia: Dzisiaj również kilka słów o Escape Roomie, lecz tym razem innej części z 2019 roku. W filmie mamy przedstawioną szóstkę bohaterów, która decyduje się na udział w serii gier, w której stawką jest nagroda pieniężna w wysokości 10.000$. Uczestnicy jednak nie zdają sobie sprawy, że oprócz forsy, na szali postawione zostanie także ich życie. No cóż, jaki kraj, takie Squid Game, można rzec. I trzeba przyznać, że film ma kilka zalet. Między innymi każda zagadka ma swój własny, wyróżniający się od reszty klimat. Najpierw jest pokój, który w szybkim tempie nagrzewa się, niczym piekarnik i jeśli na czas bohaterowie się nie wydostaną, to skończą jako danie z grilla, a chwilę później mamy lodowate pomieszczenie rodem z bieguna północnego, pomieszczenie wyglądem przypominające pub, tylko z zapadającą się podłogą, czy powixowany pokój z halucynacjami. Toto jest dobre i ktoś miał fajny pomysł na ten film. A dodajmy jeszcze fakt, że sporo zagadek ma pewne powiązanie z przeszłością bohaterów, co dodaje ciekawego smaczku. No i uczestnicy nie byli takimi kartonami, jak w poprzednim filmie. Tutaj każdy miał swój charakter oraz lore, więc można było już komuś kibicować. Niestety jednak nie obeszło się bez głupot, jak na amerykańszczyznę chyba już przystało. I chodzi tutaj głównie o śmierci, których można było uniknąć, gdyby niektórzy uczestnicy nie mieli mózgu wielkości fistaszka. Przykładowo scena z bryłą lodu, w której znajdował się klucz. Ludzie proszą miłośnika papierosów o zapalniczkę, by za jej pomocą bryłę roztopić. Co robi dumny palacz? A pyta się, co będzie miał w zamian. Aha. No nie wiem... Może w zamian przeżyjesz, głupi ciulu? Następnie gość zamiast ją podać, to rzuca ją na środek zamarzniętego jeziora, aby ktoś podszedł i ją przyniósł. No dobra, powiedzmy, że to przez to zimno facetowi styki pozamarzały. Inna głupia scena, jaka była w tym filmie, to była ta z defibrylatorem, ale tej już opisywał nie będę, bo o matko xD. Podsumowując, to "Escape Room 2019" jest całkiem spoko filmem z dobrym pomysłem, dobrymi bohaterami, ciekawymi zagadkami, ale z typowo amerykańskim wykonaniem, w którym nie odbyło się bez tych głupot. Ale polecam zerknąć jak najbardziej dla samego funu.
Moja ocena to 6+/10
Karol D.
Komentarze
Prześlij komentarz