Top 10 najlepszych horrorów 2025 roku


Wstęp: Dokładnie, jak w zeszłym roku, dzisiaj na Wigilię mam dla was zestawienie 10 najlepszych filmów grozy tego roku, choć tych złoto-malinowych też było całkiem sporo. Ale na obecną chwilę nie planuję robić topki najgorszych paździerzy. Póki co zapraszam na zestawienie tegorocznych perełek.

Miejsce 10. Oszukać przeznaczenie: Więzy krwi 

Zestawienie zaczynamy najnowszym filmem cyklu "Oszukać przeznaczenie", który jednocześnie można uznać za najlepszą część serii. Czarny humor w postaci spadającego fortepianu dzieciakowi na łeb, czy kosiarka szatkująca jednemu facetowi głowę to tylko kilka absurdalnych przeniesień na łono Abrahama w tym filmie. Plus "Więzy krwi" sięgają po nowy motyw, jakim jest śmierć dopadająca członków rodziny jej niedoszłej ofiary. Oszukałeś śmierć? No to lepiej nie zakładaj po tym rodziny, bo los planował dla ciebie marny koniec, a nie zakładanie rodziny, w tym twoich potomków. No i na dodatek w filmie poraz ostatni przychodzi nam zobaczyć Tony'ego Todda. 

Miejsce 9. Wolf Man

Czyli horror o starym dobrym wilkołaku, w którego po konfrontacji z bestią zamienia się główny bohater. I film w bardzo fajny sposób pokazuje ten proces przemiany + w grę wchodzą dobrze zrealizowane efekty praktyczne, bez żadnego komputerowego przeistaczania się. Wolf Man pokazuje, jak powinno się dobrze kręcić horrory o wilkołakach.

Miejsce 8. Frankenstein 

Splunął bym sobie w brodę, jak bym nie ulokował na tej liście netfixowego Frankensteina od Guillermo Del Toro. Oczywiście, historia jest już znana i opowiadania w sporej ilości podobnych produkcjach, a ten netflixowy nie wnosi do tematu zbyt wielu nowych rzeczy. Ale nie można odjąć filmowi tego, że nadal jest on poprostu świetny. Historia została opowiedziana z zarówno perspektywy Victora, jak i stwora, i została opowiedziana ona solidnie oraz potrafiła wywrzeć emocje. Kawał dobrego filmidła, godny pokazu kinowego.

Miejsce 7. Brzydka siostra 

Holy shit, to co nasi zachodni sąsiedzi odwalili w tej produkcji, to kawał obrzydliwego dzieła, po którym miałem skręty w żołądku. Historia opowiedziana z perspektywy siostry Kopciuszka, która miała do czynienia z masą kompleksów i postanowiła kompleksy te sobie w desperacki sposób wyleczyć. Film jest właśnie komentarzem w stronę dziewczyn zmagającymi się z przeróżnymi kompleksami, aby radzić sobie z nimi w jak najmniej radykalny sposób, gdyż sięganie po owe radykalne środki może się skończyć odbiciem się tego na zdrowiu. Myślę, że Cronenberg był by dumny, gdyż to body horror pełną gębą.

Miejsce 6. Razem

Czy jak kto woli oryginalny tytuł, Together. Jest kolejny mocny body horror, w którym para po napiciu się wody z tajemniczego źródła zaczyna przechodzić wewnętrzne, jak i zewnętrzne zmiany, które powodują między innymi fizyczne przyciąganie się do siebie, a gdy już się za bardzo do siebie zbliżą, to zaczynają zlewać się ze sobą, co brzmi i wygląda dość niezwykłe. Horrorek gwarantuje nie lada groteskowe sceny, które z głowy prędko nie wyjdą. 

Miejsce 5. V/H/S/Halloween 

Kolejna część cenionej przeze mnie serii makabrycznych filmików, która została wydana tym razem właśnie w klimacie Halloweenowym. I o matko boska częstochowska, co twórcy nam tam ugotowali, to do teraz szczękę zbieram. Produkcja absolutnie spełniła mnie pod kątem czarnego, absurdalnego humoru, jak i pod kątem zwyczajnego zniesmaczenia. Dlaczego do teraz mam w głowie tą mamuśkę z pierwszego nagrania i babkę wsysającą cuksy dupą z trzeciej taśmy 💀? A wymienione rzeczy to wierzchołek tej chorej góry lodowej. Jednym słowem... Poezja. 

Miejsce 4. Grzesznicy 

Kiedy człowiek już myślał, że nic nowego o wampirach już nie zostanie opowiedziane, bo temat wydawał się wyeksploatowany, to na białym koniu przyjechali właśnie Grzesznicy i każą przytrzymać kielich z krwią. Świetny film pod względem aktorskim, gdzie to dostaliśmy Michaela B. Jordana w podwójnej roli, jak i został ukazany świetny klimat. Już nic nie mówiąc o tym, jak produkcja świetnie wypadła pod kątem muzycznym. Poprostu perełka, którą bezdyskusyjnie trzeba znać. 

Miejsce 3. Nosferatu

Tak wiem, film wyszedł w zeszłym roku... Ale wydarzenie miało to miejsce 27 grudnia, już po wypuszczeniu topki filmów za rok 2024. A jako że te film to w zwyczajnie dzieło sztuki, to żal by był, gdybym tej produkcji w topce nie ulokował. Nosferatu jest kolejnym horrorem od doskonałego Roberta Eggersa, który poraz kolejny udowodnił, że jest on odpowiednim reżyserem przy odpowiednim gatunku filmowym. Świetny występ Billa Skarskårda w roli Hrabiego Orloga, jak i bardzo dobre drugoplanowe role zagrane przez Willema Dafoe czy Ralpha Inesona. Film ten to pełnokrwistych horror przez duże H.

Miejsce 2. Zniknięcia 

Najnowsze dzieło od twórcy Barbariana to w mojej opinii absolute cinema. Historia opowiedziana z perspektywy 6 różnych bohaterów w 6 aktach, które przeplatają się między sobą, tworząc nam spójną całość i odsłaniając nam tajemnicę zniknięć miejscowych dzieciaków. Coś fantastycznego, ani trochę przynudzającego, z jajami napisanego i opowiedzianego. A finał tego filmu to jest coś przegenialnego, gdzie jednocześnie miałem włos zjeżony na głowie i lałem ze śmiechu. Takich filmów kino grozy potrzebuje więcej.

Miejsce 1. Oddaj ją 

Czemu to ten horror jest na pierwszym miejscu, a nie Zniknięcia? To proste... Zniknięcia były genialne i dostaliśmy w nich świetną rozrywkę, ale to "Oddaj ją" natomiast jest stuprocentowo rasowym horrorem nie tylko z krwi i kości, ale także z mięsa i układu nerwowego. Film ten wywołuje wszystko, co powinien wywoływać szanujący się horror, czyli ciary na plecach, strach, szok, dyskomfort oraz przerażenie. Kawał bezkompromisowego, nie owijającego w bawełnę dzieła, które nie oszczędza widza. Scenę z nożem i melonem napewno jeszcze nie jeden ma zachowaną w swojej głowie. Film jest według mnie niekwestionowanym liderem tego roku.

I to by było na tyle, jeśli chodzi o tą topkę. Co wy byście w które miejsce dali, co byście pozmieniali, albo może co byście usunęli lub dodali? Dajcie znać w komentarzach.

Karol D.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Popeye: The Slayer Man (2025) - Recenzja

A Knight's War (2025) - Recenzja

Autopsja Jane Doe (The Autopsy of Jane Doe) 2016 - recenzja