Podłość (2023) - Recenzja


Fabuła: Weekendowy wyjazd rodziny McCabe przybiera nieoczekiwany obrót, gdy do ich drzwi puka tajemniczy nieznajomy.

Opinia + spoilery: W dzisiejszej recenzji thriller, który pokazuje, jak powinni kończyć kolesie, którzy na zbyt dużo sobie w życiu pozwalają, ale mimo to chodzą bezkarni tylko dlatego że są wysoko postawieni. Ale po kolei. Do domu nad jeziorem na weekend przyjeżdża pewna rodzinka, wokół której czuć napiętą atmosferę, gdyż tutaj ich córka chodzi czymś przygnębiona i jest oschła w stosunku do ojczyma, który też ma o sobie władcze mniemanie i na przykład w jednej scenie niemalże wymusza seks na swojej żonie (a on sam jest jakimś tam gubernatorem). Spokojny weekend przerywa jednak pojawienie się tajemniczego nieznajomego. No już raczej znamy ten schemat z podobnych filmów i raczej można się domyślać, że facet raczej pokojowych zamiarów miał nie będzie. I jakoś długo na ujawnienie tych zamiarów czekać nie trzeba i po kilkunastu minutach przechodzimy do creme de la creme tego filmu, gdzie to nieznajomy zaczyna się znęcać nad głową rodziny, zadając mu przy tym pytania, przy których jeśli facet skłamie, to dostanie w czapę. No i z czasem z naszego pana le gubernatora zaczynają wychodzić wszystkie łajdactwa, których się dopuszczał. Bardzo fajna gra aktorska ze strony gościa wcielającego się w oprawcę... A raczej można powiedzieć, oprawcę oprawcy, który poprostu nie nawidzi ludzi takich jak William (jeśli przekręciłem imię to sorry). I raczej trzeba przyznać, że tego typu łachudr, którzy nadużywają swojego wysokiego stanowiska nie lubi chyba nikt. Tak jak to spuentował tamten gość: zwykli prości ludzie chodzą do pierdla nawet za zapalenie jointa w samochodzie, podczas gdy tacy jak on dopuszczają się ciężkich przestępstw i mimo to chodzą bezkarni, bo markowy garnitur ma na sobie etc. Chociaż tego tu karma dopadła i dostał za swoje. A ile jeszcze w prawdziwym życiu jest takich gnojków, jak on? Podsumowując, to "Podłość" jest filmem absolutnie potrzebnym, aby skrytykować ten niesprawiedliwy system, w którym zwykłem człowiekowi obrywa się za drobne wykroczenie, podczas gdy wysoko postawieni okradają, dopuszczają się molestowań, czy nawet gwałtów i nic im za to nie przychodzi, bo mają mocne plecy. Dodatkowo zawiera on mocny plot twist. Film jak najbardziej polecam nadrobić. 

Moja ocena to 7/10.

Karol D. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Popeye: The Slayer Man (2025) - Recenzja

A Knight's War (2025) - Recenzja

Autopsja Jane Doe (The Autopsy of Jane Doe) 2016 - recenzja