Najbardziej wyczekiwane premiery horrorowe 2026 roku


Wstęp: Za rogiem rok 2026, a co za tym idzie, także różnej maści kolejne horrory, które też i w tym że roku na nas czekają. Ja w tym poście wrzucę listę kilkunastu tych najbardziej przeze mnie wyczekiwanych. Więc bez zbędnego już pitolenia... Zapraszam.

28 lat później - Część 2: Świątynia kości 

Rok horrorów rozpocznie się nam całkiem grubo, bo sequelem tegorocznego 28 lat później. Tamten film nie cieszył się zbyt dużą aprobatą wśród publiczności, ale mimo to twórcom nie zawadza, by wydać te lekko ponad pół roku później następnej części, która będzie kontynuowała wątki z poprzedniej odsłony, tak samo jak mają się pojawić postacie z tegorocznej produkcji. Ja lubię to uniwersum, więc czekam zaciekawiony tym, co twórcy tutaj ugotują.

Martwe zło: Spalenie 

Bo i tak prawdopodobnie będzie brzmiał polski tytuł. Kolejna część mojej ulubionej franczyzy, która dostarcza ciarek na plecach oraz soczystej rozwałki. Według słów reżysera Sèbastiena Venička ten film ma nas zaboleć, co kolwiek to znaczy. Ale jedno jest pewne. Czekam z wypiekami na twarzy.

Terrifier 4

Kolejny film masakrycznego cyklu, w którym klaun Art morduje i nie oszczędza przy tym w środkach, ani nie żałuje sobie brutalności. Z części na część poziom owej brutalności coraz bardziej ekstremalny i jako że trójka sprawiła, że aż zakręciło mnie w żołądku, to aż się boję, co Damien Leone dostarczy nam w czwórce. Na dodatek ma być to zwieńczenie serii. No ciekawie.


Thread: An Insidious Tale

Czyli kolejna, szósta część z uniwersum Naznaczonego. Nie wiem, jakoś mnie to aż tak nie grzeje, ale pomyślałem, że warto wspomnąć o tym tytule, gdyż mimo wszystko szanuję tą serię, gdyż poziom filmów nigdy nie był niski, tylko stabilnie trzyma się oceny 6-7/10 + seria ma swoje grono fanów. No i fenomenalne dwie pierwsze filmy Jamesa Wana na zawsze w serduszku. 


Strangers 3

Czyli zwieńczenie tej niezbyt udanej trylogii. Dwa pierwsze filmy nie grzały, ni mroziły (recenzja dwójki na początku stycznia), po prostu były i pozostaje czekać, że trójka będzie chociaż przyzwoita, zwłaszcza jeśli mięli byśmy się wgłębić w lore antagonistów. 


Powrót do Silent Hill

Nie powiem, jestem fanem tego uniwersum, zwłaszcza, że poprzednie części ( nie wspominając o grach) podobały mi się. Co nasz czeka w owym filmie? Nie wiem, nie czytałem opisu fabuły ani nie oglądałem zwiastunów, ale wiem że Powrót do Silent Hill jest u mnie pozycją obowiązkową, więc mam nadzieję że twórcy nie skaszanią. 


Krzyk VII

Czyli zwieńczenie kolejnej serii zaraz po Terrifierze. Również cykl, który poprostu lubię, gdyż gwarantuje slasherową rozrywkę w starym, dobrym stylu. Niestety przez problemy z reżyserami tej części siódmy film z tej kultowej już serii zobaczymy dopiero w przyszłym roku. Jak się ta seria zakończy? Zobaczmy już niebawem. 

Pinocchio: Unstrung 

Kolejny zaraz po morderczych Puchatkach, Piotrusiu Panu i Bambim horrorek z pochrzanionego uniwersum, który tym razem pokaże nam zabójczą stronę Pinokia. W filmie wystąpi między innymi Robert Englund w roli Świerszcza. 


Panna młoda! 

W tym roku był film o Frankensteinie, więc w przyszłym zostaniemy uraczeni również horrorem o narzeczonej jego potwora. Nie powiem, intryguje mnie, co tam opowiedzą. I najważniejsze... Czy zostanie coś wniesionego do historii samego potwora Frankensteina, czy może znów zostanie temat przemielony na nowo, tylko tym razem z panną Frankensteinową w bonusie. No cóż, trzeba poczekać, aby się przekonać. 

Psycho Killer 

Błagam, niech nie zmieniają tytułu filmu, bo ten jest perfekcyjny. Ale tak, dostaniemy produkcję twórców takich perełek, jak "Barbarzyńcy" czy "Zniknięcia", co już pozytywnie mnie nastraja na ten tytuł, gdyż wiem, że raczej nie powinienem się zawieść. Czekam jak cholera.

Victorian Psycho 

Absolutnie nie mam pojęcia, co to za film, ale jeden z plakatów promocyjnych teasuje nam, że owa produkcja może być okraszona w niezłą psychodelę, a trzeba przyznać, że w tych czasach ciężko o jakąś mocną psychodelę w horrorach i dopiero na stołek reżyserski musi wjechać gość pokroju Brandona Cronenberga, Eggersa lub inny Ariego Astera, by ją dostarczyć. No ale zobaczymy, co nam dostaczy Wiktoriańska psychoza. Czekam na nią. 


Werwulf 

A skoro wspomniałem o Robercie Eggersie, to rok 2026 zostanie zwieńczony jego kolejnym dziełem, w którym tym razem dostaniemy wilkołaki. Uwielbiam twórczość tego gościa, więc Werwulf uważam za pozycję obowiązkową. Jak dotąd Robercik nie zawiódł. Jak będzie tym razem, przekonamy się za rok. 


Aladdin: Monkeys's Paw 

Ja miał bym nie czekać na horrorowego Aladyna? Ha! No chyba śnicie. Tak więc do grona morderczych myszek Mickey, Puchatków, Popeye'ów i innych Kopciuszków dołączy krwawa wersja latającego na dywanie Aladyna. I kuźwa o dziwo widzę w tym potencjał na niezłą dawkę makabrycznej rozrywki, tylko twórcom musiało by się chcieć ją dostarczyć, zamiast robić kolejnego szrota pod potrzeby zarobkowe. 

To by było na tyle, w kwestii najbardziej wyczekiwanych przeze mnie filmów roku 2026. Na jaki horror wy najbardziej czekacie? Dajcie znać w komentarzach.

Karol D.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Popeye: The Slayer Man (2025) - Recenzja

A Knight's War (2025) - Recenzja

Autopsja Jane Doe (The Autopsy of Jane Doe) 2016 - recenzja