American Horror Story: 13 (2026) - recenzja odcinków 1-3
Opinia: Nowy AHS już jest, proszę państwa. Sezon 13 o podtytule 13, który będzie miał 13 odcinków i jak można zacząć się domyślać, ta liczba będzie też towarzyszyła w samym serialu, gdyż między innymi mamy głównego bohatera, który cierpi na tak zwaną triskaidekafobię, czyli lęk przed liczbą 13. A jak by tego było mało, to ma jednocześnie do niej szczęście, bo wszędzie tą liczbę widzi, na przykład gdzieś na stoliku jeśli położone 13 kubków, albo przydarza mu się lot samolotem o tymże numerze, abo nawet w hotelu dostrzega obraz Ostatniej Wieczerzy, na którym jest rzecz jasna wiadoma ilość postaci. Odnoszę wrażenie, że trochę ta liczba jest nam za mocno wpychana w gardło, ale okey, kij z tym. Nasz bohater zostaje wynajęty, jako opiekun pewnego starszego mężczyzny, który jest nieco specyficzny, bo niedość że sam jego wygląd przyprawia o gęsią skórkę, gdyż ma on (że tak to ujmę) zrogowaciałe części ciała, to jeszcze dostaje on od czasu do czasu jakichś ataków, podczas których wymiotuje czarną cieczą. Mam ku temu małą teorię, ale ją zostawię sobie na koniec w osobnym punkcie. No a poza tym no dostajemy coś, co było nam zapowiadane, czyli na ekranie pojawiają się pierwsze postacie z poprzednich sezonów AHSa, w tym między innymi Kaia Andersona z Kultu, czy matkę Michaela Langdona, a także dobrze znanego faceta w lateksie, który jest już ikoną tego serialu. A z tego co wiadomo, to mają tam wystąpić absolutnie wszystkie główne postaci z absolutnie każdego poprzedniego sezonu, więc niebawem tam ujrzymy swojskie "Avengers: Secret Wars". Podsumowując więc, to trzy pierwsze odcinki narobiły mi ochoty na więcej i już nie mogę się doczekać premiery kolejnych epizodów, gdyż ciąg dalszy zapowiada się fascynująco i nie wiadomo, czego można oczekiwać. A bardzo lubię coś takiego. Plus na dodatek kilka fajnych smaczków można wyłapać i ma to dobry klimat.
Pierwsze 3 odcinki oceniam na 8/10. Oby tylko ten poziom był trzymany w kolejnych epizodach, a będzie to jeden z najlepszych sezonów.
Teoria: Zauważyć można, że tamten creepy dziadzio wymiotuje mazią zawsze, gdy dzieje się nieszczęście związane z liczbą 13. Tak było w przypadku awarii samolotu, gdzie na pokładzie znajdowało się 13 przyjaciółek jego partnerki i tak też było podobnie, gdy znany z 4 sezonu AHSa morderczy klaun zamordował 13 osób w szkole cyrkowej. Czy starzec jest więc jakimś pomiotem szatana, który jest taką personifikacją pecha? No wieje tą tajemniczością.
Karol D.
Komentarze
Prześlij komentarz