Frendo (2025) - Recenzja
Fabuła: Tajemnicze zaginięcia podczas corocznej imprezy w Kettle Springs budzą podejrzenia, że niegdyś przyjazna legenda miasta, klaun Frendo, powrócił — tym razem mroczny i niebezpieczny...
Opinia: Październikowe recenzje mojego autorstwa zacznę dla was od klauna w polu kukurydzy, czyli Frendo. Horror opowiada o nastolatce, która przeprowadza się wraz z ojcem do Kettle Springs. Czyli już na początek trąci znanymi z innych horrorów schematami, w których to mamy kogoś nastoletniego przeprowadzającego się z rodzicem lub rodzicami do nowego miejsca, a co za tym idzie, nowa szkoła, nawiązywanie nowych znajomości, jakaś tam imprezka z tymi nowymi znajomymi, i tak dalej, i tak dalej, a między tym wszystkim kłótnia ze starym, że jak to bardzo nie chciała się przeprowadzać i inne szmery rowery. W międzyczasie, żeby nie zrobiło się nudno to główny antagonista robi to, co główni antagoniści w horrorach lubią robić najbardziej, czyli skrócą sobie kogoś o głowę. Tak wygląda pierwsza połowa filmu. Znacznie ciekawiej robi się jednak w drugiej połowie, gdzie to film lekko wychodzi ze strefy schematów i dostajemy sporo krwawej akcji z nie jednym, a z kilkoma morderczymi pajacami w roli głównej, co sprawia, że robi się dość konkretnie. Z plusów chciał bym wymienić kilka według mnie wyjątkowo udanych scen, przy których skisłem. Jedna z nich, by nie zdradzać za bardzo kontekstu, to podpowiem, że jest to scena z defibrylatorem i doktorem, który został przez tą chwilę pokazany, jak goat. Coś pięknego. Z innych rzeczy, to motyw, którym kierowali się mordercy... Z jednej strony odklejony, bo jak by nie patrzeć, to młodzież się rządzi swoimi prawami i nic się z tym nie zrobi, ale z drugiej zaś strony można zrozumieć, o co im chodzi. Ale urządzanie krwawej masakry, to jednak nie jest metoda. A podsumowując, to ja przy Frendo pomimo średnich ocen to bawiłem się całkiem spoko. Nie było zamulania, ale i też nie było rewelacji. Ot taki dobry horror do pochrupania popcornu. A patrząc na zakończenie, to raczej możemy się spodziewać drugiej części.
Moja ocena tego filmu to 6-/10. Minusik za pierwszą połowę.
Karol D.
Komentarze
Prześlij komentarz