Mononoke - film: Rozdział 2 - Popioły gniewu (2025) - Recenzja
Fabuła: Sprzedawca leków wraca, gdy haremem Edo wstrząsa kolejny kryzys, a konflikty rodowe, wewnętrzny chaos i paląca zazdrość dają początek pełnemu wściekłości duchowi.
Opinia: Druga część animowanego horroru "Mononoke", w którym to sprzedawca medykamentów ponownie pojawia się w ooke aby stawić czoła kolejnemu diabolicznemu bytowi, który po opętaniu swojej ofiary zmienia ją w kupkę popiołu. Oprócz głównego bohatera, powraca również znany z pierwszej części strażnik, który grozi znachorowi, że skróci go o głowę. I fajnie, bo to polewna postać i mam nadzieję, że będzie się pojawiał także w kolejnych filmach. Rozdział drugi, podobnie jak pierwszy, prezentuje się całkiem fajnie, zwłaszcza punkt kulminacyjny wygląda rewelacyjnie, gdzie to dostajemy na twarz pełną abstrakcyjnych scen sekwencję. Jeszcze dodajmy do tego muzę podczas tej sekwencji (jakiś szamański dubstep), która doskonale się z nią komponuje i w rezultacie otrzymujemy coś rewelacyjnego. Choć pierwszy film pod tym względem był akurat nieco lepszy, plus w kontekście historii też nieco bardziej mi siadła "Zjawa w deszczu". Ale "Popiołom gniewu" nie zamierzam niczego ujmować. Też jak na kogoś, kto na codzień nie ogląda anime, bawiłem się całkiem dobrze. Z innej beczki, to chętnie poznał bym nieco lepiej lore sprzedawcy leków. Mam nadzieję, że kolejny film nieco przybliży nam jego historię, bo jest to przeciekawa postać. Drugą "Mononoke" podobnie jak pierwszą polecam, jeśli lubicie horrory w stylu anime.
Moja ocena to 5+/10.
Karol D.
Komentarze
Prześlij komentarz