Straszny film 6 (2026) - recenzja
Fabuła: Dwóch przyjaciół po raz kolejny wpada w sam środek chaosu z udziałem zabójców, potworów i nadprzyrodzonych istot.
Opinia: Widziejszej recenzji najnowszy "Straszny film" i na początku jeśli mam być szczery, to jest to moja pierwsza styczność z tą marką, bo wcześniej jakoś mnie to za specjalnie nie interesowało. A szkoda i możliwe, że nadrobię poprzednie części. W tym momencie jednak na tapetę wjeżdża szósteczka, w której obiecano nam pójście na wojnę z poprawnością polityczną i wyśmianie wszystkiego i wszystkich, bez patrzenia na to, że ktoś się spłacze. I faktycznie poniekąd coś takiego dostaliśmy, bo oprócz parodiowania wszelkiej maści horrorów, to dostaliśmy garść pocisków po środowiskach lewicowych i suchary z zaimków, z transów z ciemniskórych. I plus za to, że nie były to chamskie żarciki, tylko były one nawet kreatywne. Środowiskom prawicowym też się oberwało, ale chyba już w nieco mniejszym stopniu. No może dlatego, że wokół nich nie ma tej bariery poprawności politycznej. Jedne bawiły, drugie lekko mnie poskręcały, ale i tak najlepsza była tutaj postać Ghostface'a, wokół której odwalały się największe jajca. I te jego tekściki, którymi rzucał podczas konfrontacji ze swoimi ofiarami, to były coś pięknego. Więc głównym motywem przewodnim było tutaj mocne parodiowanie krzyku, ale po drodze też się przewinęły nawiązania do takich horrorów jak Terrifier 3, Uciekaj!, zeszłoroczne Zniknięcia, Grzesznicy, czy nawet Substancja, gdzie fajnie wyśmiano te wszystkie sztuczne babeczki poddające medycynie estetycznej xD. No i też nawet oberwało się Kpopowym łowczyniom demonów. Więc do wyboru do koloru z sucharkami. Choć były też i sceny, które były totalnie randomowe i niewiele wnosiły, to przy znacznej części filmu bardzo fajnie się bawiłem. No i ten finał, podczas którego miałem takie "co tu się odpierdala xD". Czas podczas seansu zleciał szybko i miło. Jeśli lubicie głupkowate, odmóżdżajace kino, to polecam nadrobić i ocenić na własną rękę. Aha no i dobrze by było, abym zwrócił uwagę na inną wadę. Mianowicie scenariuszowy nieład, który czasem przyprawia o zawrót głowy. Wiem, beka, parodia, meszki heheszki, ale niech to się kupy chociaż trzyma. No ale nic...
Moja ocena to 6+/10. Fajna zabawa z garstką udanych żartów i porąbanym finałem.
Karol D.
Komentarze
Prześlij komentarz