American Horror Story: Freak Show (2014) - Recenzja


Fabuła: Była diwa niemieckiej sceny prowadzi cyrk dziwadeł, gdzie chroni swoich podopiecznych przed nietolerującymi ich ludźmi.

Opinia: Lecimy sobie z kolejnym sezonem American Horror Story, w którym to tym razem mamy cyrk składający się z ludzi, dla których natura była dość specyficzna i jak jeden nie ma zniekształconych górnych kończyn, to drugi ma dłonie przypominające szczypce homara. A do tej wesołej kompanii jeszcze się zaliczają między innymi kobieta z brodą, najniższa kobieta na świecie (grana przez samą Jyoti Amge) oraz ponad dwumetrowa baba Amazon Eve. Tak więc w tym sezonie nie brakuje zróżnicowanych postaci, gdzie to każda z nich prezentuje sobą coś innego. A na szczególne wyróżnienie zasługuje Sarah Paulson, która zagrała podwójną rolę bliźniaczek syjamskich i szanuję ją, że się nie pogubiła w tej roli, plus widzimy przy niej użyte efekty praktyczne połączone z efektami komputerowymi, gdy akurat jest kadr na obie jej głowy, bo zazwyczaj jest kadr skierowany na jedną z jej głów, co akurat momentami wygląda lekko (hehe) dziwacznie. Oprócz dziwów w samym cyrku, to poza nim też kilkoro dostajemy i między innymi po okolicach grasuje szalony klaun morderca. A jak się prezentuje sam sezon? Według bardzo ciekawie, bo oprócz zróżnicowanych postaci, dostajemy jeszcze masę wątków, czy to właśnie z owym morderczym klaunem, czy to z kryzysem panującym w cyrku, czy nawet w kilku odcinkach dostajemy krótki wątek z wykorzystaniem postaci Edwarda Mordraka (swoją drogą to ciekawa, jak i przerażająca z niego postać), czy też dostajemy pełen dramatu i bólu wątek niejakiej Pepper, który chwycił mnie za serducho. Dodatkowo jest tam poprowadzona fabuła pewnego menadżerka z Hollywood, który poluje na dziwaków z Freak Show i wystawia ich zdeformowane części ciała w swoim muzeum. Swojego wacka mógł tam wystawić, bo podobno był nienaturalnie dużych rozmiarów 😆. Ekhm... Przejdźmy dalej. Sezon ten odfituje w kilka pojechanych scen. Jedna z nich, to tak, w której jeden typ przecina kobietę na pół, próbując wykonać iluzoryczną sztuczkę, po czym następnie za pomocą zaklęcia próbuje ją poskładać xD. Skisłem podczas tej sejwencji. Inna scena odbywa się w domu znudzonego życiem milionera, którego zaczęło rajcować przelewanie krwi. Ze zwłok swojej matki i głowy jakiejś sprzedawczyni z Avonu zrobił kukłę przypominającą bliźniaczki syjamskie. Aż się "Dom, który zbudował Jack" przypomniał. Jednak nie samymi zaletami "Freak Show" jest usłane, ponieważ jest w nim kilka mankamentów. Między innymi sezon ten jest dosyć długi, bo liczy sobie 13 odcinków, a na dodatek w pierwszej połowie ciężko było mi się wgryźć i trochę się to wlekło. Ale im dalej, tym lepiej zaczęło to wchodzić i druga połowa zeszła, jak z płatka. Też wyczaiłem parę głupotek, jak morderczy klaun, który strzelił z dwururki do ust w taki sposób, że pół dolnej szczęki se odstrzelił. Hę? Niby jak to się stało, jak on tą dwururkę wsadził centralnie do ust? Niby taka pierdoła w sumie, ale rzuciła mi się w oczy i nic z tym nie zrobię. No i jeszcze ten Edward Mordrake, który odnoszę wrażenie, jak by został tam dodany dla picu na wodę, bo sam w sobie niczego wielkiego nie wnosi. Mógł zostać wspomniany, jako ciekawostka jeśli już, a tak zostaje wykorzystany, jako zbędna postać trzecioplanowa. Ale tak podsumowując to AHS: Freak Show jest bardzo fajnym sezonem. Dostaliśmy mniej horroru, a więcej dramatu związanego między innymi ze społecznym wykluczeniem z powodu inności. Wątek Pepper chyba najdobitniej o tym opowiada. Chociaż w tamtym przypadku, to wina nie stoi po stronie jej inności, tylko osoby, w jakich otoczeniu przyszło jej się znaleźć w bodajże 10 odcinku, to dno i metr mułu. A sam serial świetny. Mam nadzieję, że niebawem wrócę z kolejnym sezonem. 

Moja ocena Freak Show to 7/10.

Karol D.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Popeye: The Slayer Man (2025) - Recenzja

A Knight's War (2025) - Recenzja

Oszukać przeznaczenie: Więzy krwi (2025) - Recenzja