Exit 8 (2025) - Recenzja
Fabuła: Mężczyzna uwięziony w niekończącym się korytarzu metra stara się znaleźć wyjście nr 8. Zasady są proste: nie pomiń żadnej anomalii.
Opinia: W dzisiejszej recenzji horrorek na podstawie gry, w której główny bohater zostaje uwięziony w zapętlonym korytarzu metra i aby się wydostać, musi bacznie się przyglądać znajdującym się tam elementom. Jeśli występuje na nich anomalia, to musi zawrócić, ale jeśli nie, to może iść dalej, a trafi do kolejnego z ośmiu poziomów. Jeśli jednak zdarzy mu się pominąć anomalię, no to poziom się zeruje i cała pętla rozpoczyna się od nowa. I pytanie: czy jest to coś, z czego można zrobić dobry, w miarę angażujący film? Po obejrzeniu go jestem w stanie powiedzieć, że jak najbardziej, choć może to nie być produkcja dla wszystkich i dla niektórych może się wydać ona frustrująca lub nawet nudnawa. I poniekąd w sumie tak jest, bo jak widzisz, że bohater w około 30 minucie dotarł już na 5 poziom i do końca zostały mu tylko 3, to raczej jest pewne, że coś mu umknie i przechodząc dalej, skończy w punkcie wyjścia. A to tylko dlatego, że nie załapał, że wydarzenie, które ma miejsce jest anomalią, co raczej powinno być oczywiste. No ale gdyby to ogarnął, to film by się skończył przed czasem. Dlatego uważam, że "Exit 8" jeśli już, to lepiej by się sprawdziło w formie około 40 minutowej krótkometrażówki, niżeli pełnometrażowego filmu. Bo inaczej jak pociągnąć to tak, by widz oglądał to z zainteresowaniem? I w sumie coś tam wymyślili i dostaliśmy kilka przeskoków między postaciami. Między innymi poznaliśmy historię urzędnika, którego mijał w pętli główny bohater, co akurat było ciekawym zabiegiem. Szkoda tylko, że nie pokazali, co wpłynęło na to, że teraz jest z nim to co jest, że nasz bohater jedynie go mija, a tamten na nic nie reaguje, tylko czasem stanie za nim i wyszczerzy zęby. Film także posiada parę mocniejszych scen, jak ta ze szczurami. Jest ona poprostu psychiczna. A natomiast zakończenie filmu zryło mi lekko beret. Podsumowując to według mnie "Exit 8" jest całkiem udaną produkcją. Nie odczułem nudy, a tylko oglądałem z ciekawością, co wydarzy się dalej. Polecam, jeśli lubicie oglądać azjatyckie rzeczy.
Moja ocena to 6/10.
Karol D.
Komentarze
Prześlij komentarz