Egzorcysta: Wyznawca (The Exorcist: Believer) 2023 - recenzja
Reżyseria: David Gordon Green
Scenariusz: David Gordon Green, Peter Sattler
Produkcja: Blumhouse, Universal Pictures
Fabuła:
Victor Fielding, samotny ojciec wychowujący córkę po śmierci żony w trzęsieniu ziemi na Haiti, staje w obliczu koszmaru, gdy Angela i jej przyjaciółka Katherine znikają w lesie i po trzech dniach wracają – zmienione, zdezorientowane, z niepokojącymi objawami. Z czasem ich zachowanie staje się coraz bardziej niepokojące, a medycyna okazuje się bezradna. Victor szuka ratunku w duchowości – i odnajduje Chris MacNeil (Linda Blair nieobecna w większości filmu, choć... pojawia się ktoś inny). Nadchodzi czas nowego egzorcyzmu – wspólnego, z udziałem różnych wyznań.
Recenzja:
„Wyznawca” to film pełen ambicji, który niestety gubi się w ich realizacji. David Gordon Green – odpowiedzialny za rebootową trylogię „Halloween” – próbował powtórzyć ten sam zabieg: stworzyć bezpośrednią kontynuację klasyka, ignorując wszystkie poprzednie sequele. Pomysł był interesujący: dwóch opętanych, wielowyznaniowy rytuał, powrót oryginalnej bohaterki, społeczny kontekst. Jednak finalny efekt to film zaskakująco... nijaki.
Atmosfera budowana jest długo, ale nie skutecznie – brakuje grozy, napięcia i głębi znanych z oryginału. Opętania dziewczynek są pokazane poprawnie, momentami brutalnie, ale w sposób, który wydaje się bardziej kalką niż reinterpretacją. Wielka scena egzorcyzmu (mająca być kulminacją filmu) rozgrywa się w sposób przewidywalny, a zamiast strachu pojawia się lekka konsternacja.
Największym problemem jest brak wyraźnej tożsamości: „Wyznawca” chce być duchowym sequelem, współczesnym horrorem i manifestem religijnego pojednania – ale żaden z tych celów nie zostaje naprawdę osiągnięty. Choć Leslie Odom Jr. gra poruszająco, a Olivia Marcum jako Angela wypada nieźle, całość tonie w przeciętności. Nawet powrót Ellen Burstyn nie wywołuje emocji, bo jej postać została potraktowana bardziej jako symbol niż realna osoba.
Ocena: 5/10
Zbyt zachowawczy, by przestraszyć, zbyt rozwodniony, by poruszyć.
Zmarnowany potencjał duchowego sequela.
~Smiley~
Komentarze
Prześlij komentarz